Archive for Wrzesień, 2008

Humor nr 5

Refleks komiwojażera

Komiwojażer z Wandystanu wraca od przyjaciół z Metropolis do domu po dalekiej podróży  statkiem  Żeglugi Nowalskiej. Myje się, siada do kolacji i spostrzega, że na balkonie młody mężczyzna przytupuje nogami i trzęsie się z zimna.

– Co jest? – pyta zdziwiony.

– Zaraz ci wszystko wyjaśnię – mówi żona – Widzisz, ta sąsiadka, co mieszka nad nami, na trzecim piętrze, ma kochanka i to jest właśnie ten młody człowiek, co stoi na naszym balkonie. Kiedy go dziś przyjmowała, wrócił z podróży niespodziewanie jej mąż i ledwo zdążyła go schować na balkonie. Młodzieniec bał się, że go zauważy jej mąż, więc spuścił się na nasz balkon.

– To dlaczego nie wpuścisz go do mieszkania?! Wpuść go, zaproś do stołu i daj mu co gorącego, bo zamarźnie tam jeszcze!

W nocy komiwojażer budzi żonę, trzask-prask w jeden i drugi policzek.

– Dlaczego mnie bijesz?!

– Dlaczego?! Przecież nad nami nie ma trzeciego piętra!

Reklamy

Comments (1) »

Ustawa o wspieraniu nauki w Królestwie Scholandii

W Scholandzkim Systemie Prawnym pojawiła się nowa ustawa o wspieraniu kształcenia oraz stypendiach naukowych i studenckich.

Paragraf pierwszy Ustawy zawiadamia, że nauka m.in. w Królewskim Uniwersytecie Scholandzkim jest bezpłatna dla obywateli Królestwa oraz obywateli v-państw z którymi Scholandia utrzymuje stosunki dyplomatyczne.

Dalej informacja o uznaniu tytułów z reala (nie ma niestety stanowiska wobec tytułów zdobytych w innych v-państwach) i o brzmieniu tytułów naukowych i zawodowych na terenie Scholandii (doktor = doktor netowy, w skrócie dr net., profesor analogicznie prof.net., zaś magister zaliczony do tytułów zawodowych mgr net.).

Ustawa przewiduje wspieranie prac naukowych i edukacyjnych poprzez dotacje celowe, zaś stypendia naukowe dostępne są dla magistrów z uczelni scholandzkich, którzy też w Scholandii się doktoryzują, natomiast stypendia studenckie mogą otrzymać wszyscy studenci uczelni scholandzkich. W rozliczeniach naturalnie obowiązuje waluta miejscowa, czyli arminy (Ar).

5 Komentarzy »

Rola wypraw do Vetonii w Królestwie Nowal

Z kart historii Królestwa Nowal, cześć 7

Już 20 lipca 2006 roku, czyli dwa tygodnie po ukonstytuowaniu państwa zwanego początkowo krajem nowalskim wyruszyła pierwsza oficjalna ekspedycja badawcza do starożytnego miasta-państwa na Wyspie Nowalskiej, do Vetonii pod auspicjami ówczesnego ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Nowalu Pana Beninho Augusto Ribeiro da Silva. W efekcie tej wyprawy i paru następnych odkryto wielką kulturę v-światową na tamtych terenach.

Piramidy Vetonii

Z kolei II Wyprawa Vetońska zarządzana przez nową minister kultury Panią Kayunię odnalazła ślady kultury pisanej na tym obszarze!
papirus Vetoński

W tym samym niemal czasie w Vetonii przebywała wyprawa prywatna Krisa Chesta, której badania koncentrowały się na trybie życia byłych mieszkańców miasta.
pismo subkultury vetońskiej

No i wreszcie IV Wyprawa Vetońska została zorganizowana przez SOKN, a zajęła się szukaniem kosmicznych i indiańskich śladów kultury starożytnej Vetonii.
pismo kosmogpniczne
Aktualnie też portal informacyjno-rozrywkowy Nowalu jest w posiadaniu informacji o prawdopodobnym pobycie Galów w prehistorii Vetonii, co zapowiada organizację kolejnej ekspedycji badawczej, bo ślad jest na tyle pewny, że należy go zweryfikować.

mieszkańcy Vetonii

Wyprawy i ekspedycje Vetońskie miały i nadal mają ogromne znaczenie dla kultury Królestwa Nowal, gdyż są pewnym spoiwem pre-v-historii tego kraju z dniem dzisiejszym, a dodatkowo dostarczają natchnienia twórcom nowalskim, gdyż nawet powieść o Hugo Zdolnym dostępna w zasobach Nowalskiej Wszechnicy Literackiej jest natchniona pracami badawczymi nad starą stolicą Wyspy Nowalskiej. Klasycznym przykładem inspiracji jest wystawa w Muzeum Etnograficznym w Lene dotycząca latynoskiego śladu życia vetońskiego na obrazie poniżej.

Vetonia

Dlatego tym ciekawsze wydaje się kontynuowanie badań na terenie zrujnowanej metropolii, bo wyniki tych prac zawsze budzą spore zaskoczenie. Ostatnia wyprawa była jednak już dość dawno, bo w roku 2007, latem i czas wysłać nowych badaczy w tamte strony.

4 Komentarze »

Co to znaczy „być w mikronacji”?!

Zjawiając się w którejś z mikronacji nie trzeba od razu być ukierunkowanym na konkretne działanie w niej. Spora część mieszkańców mikroświata trafia do niego myśląc, że trafili do gry w czasie rzeczywistym, co jednak odpowiada częściowo prawdzie, ale nie do końca. V-życie jest oczywiście symulacją, czyli na upartego można je podpiąć pod kategorię gry komputerowej, ale na bardzo, bardzo upartego.

Dlaczego tak jest? Otóż odpowiedź jest banalnie prosta i jednocześnie niebanalna, v-życie nie jest grą, bo to jak najbardziej realny udział w wirtualnym życiu! Uświadomienie sobie tego faktu może pomóc v-światowcom w przełamaniu kryzysu wartości w mikronacjach, bo fascynacja grą znika stosunkowo szybko i zaczyna się codzienność bycia kimś w świecie równoległym, wirtualu. Pojawiają się obowiązki, pojawiają się wymogi społecznościowe, pojawia się… lenistwo. Trudno jest przemóc w sobie niechęć do zrobienia tego, czy tamtego, inne sprawy są zawsze ważniejsze niż coś wynikające z przyjętych obowiązków, kryzys zaczyna się w nas samych! Wreszcie ze zdziwieniem konstatujemy, że ktoś pisze „recesja”! Zrywamy się z oburzeniem: „Ależ my działamy…”.

Musimy sobie uświadomić jedną zasadę, która może wydać się dziwna, ale która jest odpowiedzią na pewne novum w v-życiu. Jest to odpowiedź na pytanie, po co powoływać v-narody? Otóż ich powoływanie jest potrzebą trwania i własnej identyfikacji, własnej tożsamości. Największe w naszej opinii kryzysy nie powinne prowadzić do zaprzestania działania w wirtualu, bo tym samym rezygnujemy z kawałka samego siebie, zabijamy własny ślad na planecie mikronacyjnej. Warto o tym pamiętać podczas podejmowania decyzji w v-życiu.

Karol Keane

2 Komentarze »

Ustawa Federalna w Królestwie Dreamlandu

Jego Królewska Mość Edward I Artur wydał ustawę o kosztach rejestracyjnych w CRIiP (Centralny Rejestr Instytucji i Przedsiębiorstw), gdzie v-opłaty są ustalone na poziomie 10 000 dreamów dla firmy i 15 000 dreamów dla instytucji.

Wymiar opłat wywołał dyskusję na LD Dreamlandu, a propozycje obejmowały obcięcie dwóch zer z podanych kwot, lub nawet wręcz zniżenie ich do wymiaru symbolicznego 10 i 20 dreamów. Jako argument podane było dążenie do ułatwienia żywota v-biznesmenom i v-działaczom instytucjonalnym, ale….

Jak wskazują głosy rozsądku wśród uczestników dyskusji, wysokie opłaty mają zdecydowanie zniechęcić do lekkomyślnego otwierania v-firm i v-instytucji, które sobie nie poradzą z presją v-rynku i zwyczajnie v-zbankrutują, pozostawiając tylko rządowi kłopot z likwidacją v-zgliszcz po nieprzemyślanym wyrwaniu się z szeregu. Dlatego kwoty ustawowe wcale nie wydają się w tym świetle zbyt wielkie, a regulacje prawne pozwalają nawet na ich zwiększenie o 200% w przypadku wątpliwości ministerstwa dopuszczającego do działania, co jest dobrym zabezpieczeniem przed lekkomyślnością v-graczy rynkowych.

Leave a comment »

Swe podwoje ponownie otworzyła Wielka Biblioteka im. Zakonu Semnoteam w Ferze.

Głos Feru z Księstwa Sarmacji informuje o niezwykłym wydarzeniu w skali v-światowej:

Kroniki, dokumenty, naukowe rozprawy albo archiwalne wydania sarmackiej prasy. To wszystko jest znów dostępne. Książkowe mole oraz ciekawi historii tego zakątka v-świata wydali okrzyk zadowolenia, gdy dowiedzieli się, że swe podwoje ponownie otworzyła Wielka Biblioteka im. Zakonu Semnoteam w Ferze.

To tym bardziej niespodziewane, gdyż klucze do jej przeogromnych i nieforsowalnych drzwi zaginęły lata temu.

Bibliotekę można odwiedzić o każdej porze dnia i nocy. Wystarczy przybyć do Feru i zajrzeć do budynku, którego adres to:            http://fer.sarmacja.org/biblioteka.

W dalszych publikacjach Głos Feru informuje o znalezieniu zapomnianych już dawno i nie znanych młodym mieszkańcom Sarmacji oraz mikroświata dziełach z początków istnienia Księstwa, jak również zamieszcza apel o udostępnianie swoich zasobów i dzieł na rzecz Biblioteki, co powinno uchronić je od zapomnienia i zaprzepaszczenia.

Leave a comment »

Podatki sarmackie – twarda dyskusja na łamach prasy v-krajowej

Szeroką dyskusją rozgorzała dojrzała do reformy sprawa systemu podatkowego tego państwa, gdzie zwolennicy nurtu liberalnego proponują „równość” podatkową poprzez wprowadzenie podatku tzw. pogłównego, czyli bezpośredniego od obywateli, co jest jak zwykle w przypadku liberałów lobbigiem na rzecz wielkiego kapitału i próbą przeniesienia kosztu transformacji na szarego obywatela, a uwolnieniem bogatych od obciążeń odpowiadających stworzonym im możliwościom zdobycia v-majątków Księstwie.

Bardziej umiarkowane środowiska opiniotwórcze Księstwa Sarmacji jednak dostrzegają konieczność utrzymania progresywnej skali podatkowej, gdzie najlepiej zarabiający będą łożyć na rzecz v-państwa stosownie do swoich możliwości, co powinno utrzymać kruchą równowagę v-finansową Księstwa.

Obydwa nurty opiniotwórcze zgodnie stwierdzają, że v-państwo chce głębiej sięgnąć do kieszeni obywateli, tylko różni je ocena, kto powinien dźwigać ciężar większy, a kto mniejszy nałożony przez v-fiskusa, czyli na kim spocznie ciężar reformy v-finansowej.

Leave a comment »