Archive for Sierpień, 2011

Czy Artur śpi z jostickiem? :)

No i teraz jest jasne, co tak wciągnęło Artura! To nie dziewczyna, o nie!!! 😀 Artorro nam zwyczajnie połknął bakcyla konsolowego! Ta groźna i niebezpieczna choroba powoduje, że ledwo widzi poza ekranem, jest straszliwie niekumaty, jeżeli to nie chodzi o zdobycie kolejnych poziomów gry i zasypia… z jostickiem w ręku! Jest to tak poważny problem, że nawet sprawy śliwowiczne zaniedbał! Wygląda na to, że Sabor będzie musiał zając się nagłą choroba obywatela i wymyślić coś, co go uchroni przed całkowitą catronizacją! Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda fatalnie i chyba po raz pierwszy w dziejach Morinii i Mikrosławii przyjdzie poprosić o pomoc zagramanicznych szamanów tudzież dohtorów! Ale czy to coś da? Może lepiej mu jakąś szałową panią poszukać i wybić klin klinem?! Aby tylko nowy klin nie okazał się mocniejszy, niż aktualny! 😀 No takich problemów to nikt nie oczekiwał!

Reklamy

2 Komentarze »

Co nowego w Teatrze Nowalskim?

No jest wystawiana on-line sztuka pod tytułem „Upadek”! Jak zwykle tworzona metodą wpisów aktorów, a udział w niej biorą… wszyscy chętni i pomysłowi. Zacytuję tu dotychczasowe kwestie 🙂

Upadek

Góry Vetonii. Ciemna noc spowiła wszystkie kotliny i bory zabierając całą okolicę w świat mroku. Swoje panowanie rozpoczęły nocne zjawy i istoty, o których istnieniu nawet nie wiemy. W tym mroku, jedynymi źródłami światła są pojawiające się gdzieniegdzie zorze stawowe, będące efektem aktywności źródeł magicznych. < w tle przygrywa utwór: http://mikroslawia.mikronacje.info/forum…hp?tid=574 >

Na jednej z niewielkich polan, które z rzadka zdarzają się w okolicy, tuż obok wyrwy w skale, pojawiają się dziwne mary, nimfy i inne istoty.

Na trawie leży konający wojownik – wytrwale walczący z bestią, która dogorywa gdzieś w mrocznych czeluściach borów. Istota, podparta o niewielki kamień, niczym w amoku, patrzy na pojawiające się istoty. Przez ciężkie oddechy wydaje z siebie zapytanie – któż Wy? Lecz odpowiedzi mu braknie.

powiedział Aktor 1
This power enable and saving thinking. Around the willage flying a ghost monster
odparł mu aktor 2
Der Krieger war nicht völlig hilflos. Er hatte einen geheimnisvollen Talisman.
skwitowała to aktorka 3
Der moment auf Kampfstern?
co spotkało się z pytaniem aktora 2
Leżący Wojownik ostatkiem sił sięga za pazuchę i wyciąga niewielkie zawiniątko. Rozwija je drżącymi palcami.
mówi aktorka 3
Wszyscy wstrzymują oddech! Co On tam ma?!
głosem narratora aktor 2
Zjawy, strzygi i upiory wyczuły tajemniczą siłę bijącą od zawiniątka. Cofnęły się nieco ale nadal otaczały go zwartym kręgiem. Jedna z nich, śmielsza czy może bardziej spragniona krwi wojownika, posunęła się odrobinę w jego kierunku. W tej samej chwili, jakby rażona piorunem zawyła przeraźliwie i sczezła zostawiając niezbyt miły dla nosa wojownika zapach. Inne cofnęły się jeszcze bardziej. Jakąż to broń posiadał umierający wojownik, że nawet najbardziej złośliwe i krwiożercze strzygi nie śmiały przekroczyć wyimaginowanego kręgu wokół niego?
snuje wątek aktorka 3
MOC
narracja aktora 2
Tak, wielka Moc kryła się w niewielkim, przybrudzonym zawiniątku. Wojownik znał jej siłę i wartość. Wiedział, że uchroni go przed zjawami, południcami i innymi stworami pragnącymi pozywić się krwią i rozszarpać jego szczatki doczesne. Nie znał wszystkich właściwości talizmanu. Dostał go kiedyś od starej wiedźmy, żyjącej gdzieś na krańcach Mikroświata.
to ponownie kwestia aktorki 3
..i wchodzi owa wiedźma! Cisza, nagła martwota i…
oznajmia aktor 2
I na tym etapie sztuka na razie się zatrzymała, gdyż jest zależna od inwencji twórczej aktorów, a jak widać doszła do momentu pełnego napięcia i to pewne, że teraz Coś nastąpi!

2 Komentarze »

Sierpień mikrosławieński

Zgodnie z oczekiwaniami, sierpień okazał się jednym z najsenniejszych i spokojniejszych miesięcy w Mikrosławii. Miesiąc został zdominowany przez… boty reklamowe. Wręcz zabawne czasami jest zmaganie adminów z najazdem reklam i niechcianych wpisów. Ze spraw ściśle personalnych, to Artur wrócił do pewnej aktywności, zjawił się też ponownie David Perez. Jak zwykle incydentalnie swoją obecność zamanifestowała Liliana, z kolei Elly nieco ograniczyła swoją aktywność z różnych powodów, ale już od aktualnego weekendu wróciła do dawnej aktywności. Juan i Daniel tradycyjnie utrzymują swoje poziomy aktywności i działań. Aktywność i wyobraźnię Mikrosławian zajmowała śliwowica, narodowy trunek z którym ostatnio są kłopoty z powodów produkcyjnych i dystrybucyjnych. Tematem politycznym zaś jest wciąż dyskutowana i przetwarzana polityka wizowa, która pojawiła się

2 Komentarze »