Archive for Sierpień, 2014

Humor nr 31

Dzwoni Kwazi do pracy (w czasach gdy był tylko zwykłym urzędniczyną):
– Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty… jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
– No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
– Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie Kwazi przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
– I co, jak działa mój sposób ?
– Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę. 😀

——————————————————————————————–

Dwóch kumpli (Scholandczyk i Sarmata) ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach, rozmawiają:
Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!
Ten z piekła: Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam już sił!! A tobie jak tam kochany w niebie?
Ten z nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
Sarmata na to: ty, a co wy tak pracujecie?
Scholandczyk: Mało ludzi kochany, mało ludzi!!!!!!!!!!

———————————————————————————————

Do pracy przy hodowli zwierząt w Nowalskim Gospodarstwie Agro-Turystycznym zgłasza się Artur. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi.
– Może zainteresuje pana fakt – odpowiada – że rozumiem mowę zwierząt.
– Taa? – pyta zdziwiony dyrektor – to chodzmy do krowek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krów a tu krasula „Muuuu!”
– Co ona powiedziała?
– Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
– O kurde! Ale chodźmy do świń.
Wchodzą do świń a tu „Chrum, chrum!”
– A ta co powiedziała?
– Ze daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
– O ja pier… Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają kozę, a ta „Meeeee!”
– Pan jej nie słucha – szybko mówi dyrektor – to było dawno i byłem wtedy pijany…

——————————————————————————————–

– Co to jest biznes po wandejsku?
– Ukraść skrzynkę wódki, wódkę sprzedać, a pieniądze przepić!

——————————————————————————————-

Złota myśl ze sztabu floty flibusterów:

– Co potrafią szybkie komputery?
– Szybkie komputery potrafią bardzo szybko robić bardzo dokładne błędy!!

——————————————————————————————-

Wraca Elli z zebrania feministek w bojowym nastroju. Mąż otwiera drzwi.
– Koniec z męskimi rządami, chamie! – krzyczy od progu. – To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja…
Nie skończyła zdania, bo mąż wyprowadził celny cios pięścią.
Niedoszła feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek u drzwi. W drzwiach staje Daniel.
– Jens, co się stało? Słyszałem jakiś łomot.
– Nic takiego.
– Więc czemu Elli leży na podłodze jak nieżywa?
– To głowa tego domu. Leży, gdzie chce.

——————————————————————————————–

Jens lekko na bani wraca do domu. żona od razu, sra-ta-ta-ta, pijak, tylko śliwowica ci w głowie… Jens sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
– OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
żona:
– Zobaczymy, czytaj.
– Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
– Ha, no chociażby nowy dream i armin lub libert.
– Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
– Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać.
– Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Surmenii… Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!

——————————————————————————————–

Książe Sarmacji podczas wizyty w Mikrosławii zdecydował rozpocząć przemowę krótkim żartem. Po opowiedzeniu go zerknął na tłumacza, czekając na wersję tłumaczoną. Zaskoczyła go szybka reakcja Mikrosławieńczyka oraz bardzo krótki czas opowiadania wersji slawieńskiej. Jeszcze bardziej zdziwiły go entuzjastyczne i najwyraźniej szczere wybuchy śmiechu zgromadzonych, mimo że żart skłaniał raczej do uśmiechów, a nie do aż takich objawów wesołości. Po wygłoszeniu przemówienia usatysfakcjonowany wywołanym wrażeniem, zapytał tłumacza, czy żart przekazany był uczestnikom spotkania w jakiś specjalny sposób – może reakcja zależała od sposobu opowiadania. Tłumacz odparł:
– Powiedziałem: „Książę właśnie opowiedział bardzo śmieszny dowcip. Śmiejcie się, proszę. „

——————————————————————————————–

– Panie doktorze, bardzo mnie boli łokieć.
– Proszę jutro przynieść mocz do analizy.
Zdenerwował się Wandejczyk, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem łokcia.
Postanowił zakpić sobie z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, córki, żony i to wszystko doprawił zużytym olejem silnikowym.
Na drugi dzień otrzymuje wyniki dogłębnej analizy moczu:
– Córka jest w ciąży.
– Żona z kimś pana zdradza.
– Silnik w pańskim samochodzie jest do wymiany. A pan powinien przestać się onanizować w czasie kąpieli, bo uderza pan
łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból.

———————————————————————————————-

Milicjant leński skarży się koledze:
– Wiesz, moja żona zupełnie mnie nie rozumie. A twoja?
– Nie wiem. Nie rozmawiam z nią o tobie.

———————————————————————————————

Skrijat usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Zagadał do dziewczynki i spytał czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:
– Ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?”
On na to :
– Może o polityce?
– OK – odpowiedziała – To bardzo interesujący temat. Mam jednak wpierw pytanie: jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?”
– Nie mam pojęcia – odpowiedział skrijat po chwili zastanowienia.
Na to dziewczynka odpowiedziała:
-Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o poliutyce skoro temat zwykłego g***a przekracza Pańską wiedzę…

————————————————————————————————

Skrijat do sekretarki:
– Dlaczego spóźnia się pani do pracy?
– Za późno wyszłam z domu.
– A dlaczego nie wyszła pani wcześniej?
– Bo już było za późno, żeby wyjść wcześniej.

karczma

 

Leave a comment »

Z historii Zjednoczonej Federacji Mikrosławii

Historia małych i średnich państw wirtualnych nabiera z reguły rozpędu po ich uznaniu przez z jedną z aktualnych potęg V-światowych. Młode Królestwo Nowalu w roku 2007 – mym zdołało taką notyfikację uzyskać od jednego z v-państw słynnej wówczas Wielkiej Trójki! Co ciekawsze, tym krajem nie był Dreamland….

Traktat o stosunkach dyplomatycznych i przyjaznej współpracy
między Księstwem Sarmacji, a Królestwem Nowalu
Księstwo Sarmacji i Królestwo Nowalu, zwane dalej „Wysokimi Umawiającymi się Stronami”, dążąc do zbudowania podstaw przyjaznej współpracy oraz pogłębiania wzajemnego zrozumienia między Narodami Sarmackim i Nowalskim, uzgodniły, co następuje:

Artykuł 1.

Wysokie Umawiające się Strony uznają swoją państwowość.
Wysokie Umawiające się Strony wyrzekają się użycia siły i gróźb jej użycia oraz postanawiają rozstrzygać wszystkie spory w sposób pokojowy.
Wysokie Umawiające się Strony nawiązują stosunki dyplomatyczne oraz postanawiają dokonać wymiany przedstawicieli dyplomatycznych w klasie ambasadorów nadzwyczajnych i pełnomocnych. Zasady określa Konwencja wiedeńska o stosunkach dyplomatycznych z dnia 18 kwietnia 1961 r.
Artykuł 2.

Każda z Wysokich Umawiających się Stron zobowiązuje się powstrzymywać od jakichkolwiek działań i wypowiedzi mających na celu nakłonienie obywateli lub mieszkańców drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony do zmiany swojej przynależności państwowej.
Przepis ustępu poprzedzającego dotyczy w szczególności głów państw, szefów rządów oraz ministrów spraw zagranicznych, jak również treści opublikowanych na oficjalnych i urzędowych stronach internetowych oraz w oficjalnych agencjach prasowych Wysokich Umawiających się Stron.
Artykuł 3.

Każda z Wysokich Umawiających się Stron postanawia przyznać ochronę prawną znakom państwowym oraz głowie, przedstawicielowi dyplomatycznemu, członkom personelu dyplomatycznego oraz urzędnikom konsularnym drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony.
Ochrona prawna, o której mowa w ustępie poprzedzającym, jest przyznawana na tych samych warunkach i zasadach, które dotyczą odpowiednio znaków państwowych oraz funkcjonariuszy publicznych Wysokich Umawiających się Stron.
Artykuł 4.

Każda z Wysokich Umawiających się Stron zobowiązuje się, w przypadku deportowania, aresztowania, zatrzymania lub ograniczenia w jakikolwiek inny sposób wolności obywatela drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony, poinformować w ciągu czterdziestu ośmiu godzin przedstawiciela dyplomatycznego drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony.
Przepisu ustępu poprzedzającego nie stosuje się, jeżeli obywatel drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony nie poinformował władz Wysokiej Umawiającej się Strony o posiadanym obywatelstwie lub nie podał do publicznej wiadomości faktu posiadania obywatelstwa drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony.
Artykuł 5.

Wysokie Umawiające się Strony będą aktywnie sprzyjać rozszerzaniu kontaktów między ich obywatelami.
Wysokie Umawiające się Strony będą sprzyjać rozwojowi współpracy we wszelkich możliwych dziedzinach, w szczególności polityki, gospodarki, kultury, oświaty i nauki, sportu i wojskowości.
Artykuł 6.

Niniejszy traktat podlega ratyfikacji i wejdzie w życie w dniu wymiany dokumentów ratyfikacyjnych, która nastąpi w Lene.
Niniejszy traktat utraci moc po upływie siedmiu dni od dnia jego wypowiedzenia w drodze notyfikacji.
Sporządzono w Książęcym Mieście Grodzisku dnia 12 marca 2007 r.

(-) MattZdolny
Król Nowalu

Odwaga dyplomacji Sarmackiej była wówczas czymś zaskakującym, bo Księstwo z reguły nie było chętne uznawać v-państw o czasie istnienia krótszym niż rok kalendarzowy. Zastanawiające więc jest, jakich argumentów użył nowalski negocjator, aby te uznanie zyskać. Warto przy tym przypomnieć, że do wypowiedzenia tego traktatu nie doszło pomimo wejścia Nowalu w skład Mikrosławii i ZFM może dzisiaj z całkowitą pewnością stwierdzić, że ma stosunki dyplomatyczne z Księstwem!

insygnia_krolewskie

2 komentarze »

Raport z Grzybodoliny

Włączenie floty do pomocy i wsparcia wyprawy do Grzybodoliny okazało się dobrym posunięciem. Uczestnicy wyprawy chcieli zrezygnować z rozpoznania wzgórza przecinającego pasmo lasów i tylko dzięki zapisom radarowym tę próbę podjęli. Ekran radarowy kutra hydrograficznego, który dotarł na wody nierozpoznanego wcześniej wielkiego jeziora śródlądowego, pokazał na grzbiecie wzgórza silne echo. Po dotarciu na miejsce zarejestrowane okiem radarowym okazało się, że… odkryty został obóz wyprawy Vetońskiej! W trakcie jednej z tamtych wypraw warunki pogodowe były tak fatalne, że jej uczestnicy stracili wiele dni na błędzie trasy. Meldowali wówczas, że dotarli na brzeg jakiegoś wielkiego jeziora, ale nie dano temu wiary. Gęsta mgła towarzysząca wówczas niemal trzem czwartym czasu wyprawy, nie pozwoliła na odtworzenie trasy i uznano incydent za niewyjaśniony. Jednak teraz można stwierdzić, że błąd trasy był o wiele większy, niż można było przypuszczać i wyprawa vetońska była bardzo bliska odkrycia Grzybodoliny i jej wielkiego akwenu wodnego! Zapis znaleziony w zachowanym w doskonale stanie obozowisku był jasny: Wyprawa Vetonia IV, rok 2007, kurs do domu! Było to zgodne z ogólnymi instrukcjami, że przy ryzykownych momentach wypraw zostawia się w szczelnym pojemniku notatkę o podjętych decyzjach. Ma to ułatwić ewentualną akcję ratowniczą. Zdumiewająca historia!

 

Patrol 252 w Pustce

Leave a comment »

Zjazdy, spotkania, etc.

Zarówno Królestwo Dreamlandu, jak i Księstwo Sarmacji w ten weekend mają swoje zjazdy. Obywatele, mieszkańcy i sympatycy mają okazję w szczególny sposób świętować. W przypadku Królestwa Dreamlandu jest to 16 lat działania w mikronacjach! Niezły wynik!

insygnia_krolewskie

Leave a comment »

Sarmacki „Nowy dzień”

Ciekawą formułę błyskawicznych flashowych informacji przyjął nowy periodyk sarmacki o tytule „Nowy dzień”. Mimo odżegnywania się od wpływu planowego Zjazdu Sarmatów, jest on jednak też pod jego urokiem! 😉 Trzymamy kciuki za nową inicjatywę, bo jest obiecująca i może nieco rozrusza skostniały po trochu rynek prasowy w Księstwie Sarmacji.

fencer

Leave a comment »