Archive for Marzec, 2014

Grzybodolina po porze monsunowej

Na porę monsunową wyprawa do grzybodoliny została z oczywistych względów zawieszona. Ulewne deszcze i silny, monotonny wiatr zachodni nie sprzyjały jakiemukolwiek ruchowi wyprawy. Badane jezioro wewnętrzne w tym czasie uzyskało ogromne rozmiary, ale gotowi na taką ewentualność uczestnicy wyprawy znaleźli schronienie na pokładzie okrętu patrolowego MMWN (Mikrosławieńskiej Marynarki Wojennej Nowalu) działającego w ramach ekspedycji flibustier. Okręt Novalian Royal Navy wyruszył w ślad wyprawy do grzybodoliny zaraz po pierwszym meldunku dotyczącym odkrycia wielkiego akwenu wód wewnątrz kontynentalnych. Oprócz niego na wodach Jeziora Grzybodoliny operował mały okręt podwodny, który badał charakter połączeń tunelowych między wodami jeziora i oceanem. Wyniki tej pracy zaskoczyły jednak wszystkich, bo okazało się, że Matt Zdolny nie bez przyczyny nawiązał łączność sonarem ze znajdującym się na pełnym morzu innym okrętem podwodnym MMWN. Korytarze podwodne były takiej wielkości, że mały okręt podwodny dał radę sforsować jeden z nich i wpłynąć na wody jeziora. Tu jednak zaczęły się kłopoty submaryny, bo słodka woda bardzo utrudniła żeglugę podwodną okrętowi. Wyglądało na to, że dzielni podwodniacy znaleźli się w pułapce bez wyjścia. Uczestnicy wyprawy jednak w tym czasie znaleźli nawodny kanał łączący badane jezioro z oceanem i nim bez większego problemu wpłynął na wody jeziora trzystutonowy okręt patrolowy. Okręt pierwotnie budowano jako mały okręt rakietowy, co spowodowało, że napęd zapewniały mu turbiny gazowe, a te okazały się całkowicie niewrażliwe na wysoki poziom wilgoci podczas pory monsunowej. Nie można było tego powiedzieć o okręcie podwodnym, który już na trzeci dzień deszczowej pory utracił zdolność poruszania się na silnikach diesla, pozostając tylko przy czynnych ogniwach paliwowych. Patrolowiec dostarczył podwodniakom urządzenia stabilizujące proces zanurzania w wodzie słodkiej i od tego momentu misja okrętu podwodnego nabrała nowego wymiaru, gdy odzyskał zdolność bezpiecznego zanurzania bez przegłębień i ryzykownych uderzeń o dno po niekontrolowanych lotach na dno. Wbrew oczekiwaniom, już na szósty dzień ulewnego deszczu, jezioro zaczęło gwałtownie powiększać swoje rozmiary i uczestnicy wyprawy musieli w ekspresowym tempie ewakuować się na pokład patrolowca. Okręt ratowniczy MSN R-11 przyholował barkę mieszkalną określaną w Marynarce Handlowej mianem koszarki, która stała się centrum wyprawy do grzybodoliny. Najciekawszym elementem pory monsunowej okazało się zachowanie techniki. Zdumiewający skład chemiczny wody deszczowej wyeliminował nowoczesne środki rozpoznania i łączności. Nieco przestarzały okręt patrolowy dysponował jednak analogowymi systemami rozpoznania elektronicznego i łączności, a te zadziałały bez zarzutu! Załoga okrętu miała wielką frajdę, gdy stare radary, asdic i radiostacja lampowa okazały się niezawodne i zwróciły cały trud włożony w ich konserwację. Co ciekawsze, najłatwiej było nawiązać łączność z fregatą MSN Hugo Zdolny i jej łączem link 11 kontaktować się ze sztabem floty. Pozwoliło to wyprawie nieoczekiwanie rozwiniętej do rangi ekspedycji badawczej, kontynuować pracę…

nrn_hugo_zdolny_openfire

Leave a comment »

Ech ta biurokracja….

Jak wiadomo, już Nowal i Morinia miały bardzo zaawansowany system polityczno-gospodarczy, który z różnych względów został poniechany po zjednoczeniu. Pozostały po nim jednak dowcipy! I te gospodarcze, i te nawiązujące do potęgi gospodarczej Federacji, jak np. autostrady….

—————————————————————————————–

Stwierdzenie na blogu morińskim:

Gospodarka ma się coraz lepiej, a ja… coraz gorzej.

—————————————————————————————–

😀

—————————————————————————————–

Wersja nowalska napisu sklepowego „nie dotykać towaru” w jednym ze sklepów w Lene: „TOWAR MACANY NALEŻY DO MACANTA”.

—————————————————————————————–

Dziennikarz SOKN podczas wizyty w rządowym think-tanku zapytał matematyka ile jest dwa plus dwa! Odpowiedź była zdecydowana i ostateczna, że cztery. Te same pytanie zadał księgowemu, a ten odparł, że średnio jest to cztery, ale pod pewnymi warunkami! Pytanie zadane ekonomiście spotkało się z kontrpytaniem: a ile chcesz, by wynosiło?

—————————————————————————————-

Pewnego dnia do Lene przyjechał wybitny uczony ze Scholandii. Jeden ze studentów dostał polecenie oprowadzić uczonego po stolicy. No i tak idą i doszli do Łuku Triumfalnego. No i student opowiada kiedy został on zbudowany itp. Lecz w którymś momencie cudzoziemiec mu przerywa: A w jakim czasie zbudowano Łuk. Student nie miał zielonego pojęcia kiedy to zbudowano więc zaczął myśleć w jakim logicznym czasie mogli ją zbudować i mówi: 56 lat. A na to cudzoziemiec kpiąco – U nas by zbudowali  w 4 lata. No i doszli do zabytkowych kamienic. Student znowu opowiada i znowu Scholandczyk pyta ile czasu je budowano. No około 4 lat odpowiada student. U nas to by je zrobili w 2 lata – znowu powiedział kpiąco cudzoziemiec. No i student wkurzony zauważył że dochodzą do Zamku Królewskiego. I znowu padło pytanie –  ile czasu go budowano. A student wyraźnie zirytowany mówi: O kurde, nie wiem jeszcze wczoraj tu go nie było!!!

——————————————————————————————

Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową po Mikrosławii, oczywiście prowadził szofer.
Jednakże papież bardzo nudził się „z tyłu” limuzyny.
Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
– Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
– Zgoda – powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon.
Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą.
Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
– Zrobiłem coś nie tak? – pyta papież gdy uchyliło się okno.
– Eee, proszę chwilę poczekać – powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio.
– Halo centrala? Dajcie komisarza!
– Tu komisarz, o co chodzi?
– Zatrzymałem osobistość… co robić?
– Zatrzymałeś premiera? – pyta spokojnym tonem przełożony.
– Nie..
– Prezydenta?! – tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
– Nie…
– Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! – komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
– Nie wiem, ale papież jest jego szoferem…

——————————————————————————————–

Wpada zdyszany koleś na stacje w Lene i pyta siedzącego na ławce kolesia
– Panie, jaki to pociąg ??
– Czerwony
– A dokąd ??
– Do połowy!!!

kolo_lowieckie002

Comments (1) »

Wiosenne zarządzenie

Wiosna!!!

Urzędujący przedstawiciel władz administracyjnych Zjednoczonej Federacji Mikrosławii wydał w dniu dzisiejszym rozporządzenie o obowiązkowym puszczeniu wianka do bystrej wody obejmującym wszyskie Mikrosławianki! Tym skromnym sposobem Mikrosławia przywitała wiosnę znienacka zjawiającą się dzisiaj w godzinach póżno popołudniowych.

karczma

2 komentarze »

15% podatku?

W publikatorze z Al Rajnu można przeczytać o programie systemu gospodarczego Federacji z istnieniem wirtualnego pieniądza i nakładanym na niego 15% podatkiem (prawdopodobnie dochodowym). Kluczem do tej informacji jest budżet, w którym ten podatek ma spełniać funkcje zachowawcze dla państwa. Czytając o jednym tylko cyklu „wypłaty” uposażeń, trudno wywnioskować cokolwiek na temat wspomnianego budżetu. Tworzenie systemów gospodarczych jest bez wątpienia ciekawym trendem w mikronacjach. Jednak wysiłek zbyt często idzie w przysłowiowy gwizdek. Wspomniane w The Emirate News problemy z podażą i popytem właśnie do takiej sytuacji mogą doprowadzić. Trzymamy jednak kciuki za sukces inicjatywy.

nef

Comments (1) »