Archive for Kwiecień, 2010

Reklama Uniwersytetu Zachodniego

W Vetogradzkim Uniwersytecie otwarto nowy wydział –  ornitologia. Gorąco zachęcam do zapisania się na ten kierunek. Abiturientom zapewniam; ciekawe wykłady, małe grupy i prawdziwą ornitologiczną przygodęSmile
_________________
Jens Harlsson
Kapitan Armii Mikroslaviańskiej

Poniżej treść pierwszego wykładu Katedry Ornitologii Uniwersytetu Zachodniego (Uczelnica Zapadnaja):


Dlaczego ptaki?
Od zarania dziejów ludzie pasjonują się ptakami. Podziwiają ich sylwetkę i lot. Zazdroszczą wolności. To ptaki zainspirowały Leonarda da Vinci, braci Wright i innych wynalazców. Ptaki inspirują malarzy, poetów, a nawet filmowców (np. Hitchocka). Ptaki to jedyne zwierzęta (oprócz nietoperzy) potrafiące latać. Latając pokonują naprawdę duże odległości. Ptakom często przypisujemy różne cechy harakteru, np. spryt, odwagę, czy przebiegłość. Na dobre zagościły w powiedzeniach i przysłowiach, np.: sokoli wzrok. Obserwując ich zachowanie można wywnioskować zbliżającą się pogodę (jaskółki), czy powiększenie rodziny (bocian). Ptaki – jaki ich nie lubić, nie oglądać, czy nie podziwiać?
Następny wykład pt.: „Podstawowy podział”

Reklamy

2 Komentarze »

Czy Dreamland nie powinien pomóc?

Nieoczekiwany w sumie konflikt dotyczący rozwodu Sarmacji i RSiT ma swoje drugie dno. Stare państwo wirtualne stoi w obliczu kolejnego rozdziału z młodym organizmem, który wyrósł na jego piersi niejako. RSiT jednak tak faktycznie nie jest stuprocentowym dzieckiem sarmackim, gdyż składa się z narodów, które wywodzą się spoza Sarmacji. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż się wydaje na pierwszy rzut oka i do jej spokojnego rozwikłania potrzeba dyplomacji. Najstarszy v-naród Pollina, to Dreamland, a jego dyplomatyczne i prawne umiejętności są poza dyskusją. Czy powinien pomóc? Wydaje się, że w interesie Wirtuala byłaby taka roztropna i obiektywna pomoc, szczególnie młodej RSiT. Tylko pytaniem jest, czy powstanie wola takiej pomocy?

KK

4 Komentarze »

Solidarni z RSiT

Sprawa referendum w RSiT i jej niepodległości, znana jest v-światowcom już od dłuższego czasu. W końcu miała to być pierwsza pokojowo „wydzielona” v-nacja! Niestety jednak, ostatnie wydarzenia pokazały, że nic nie jest takim, jakim się zdawało.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Marcela Hansa – obywatela RSiT:

To co postanowił książę Księstwa Sarmacji dla nas i dla większości całego wolnego v-świata to brak poszanowania dla prawa do samostanowienia narodów, brak poszanowania dla demokracji. Jakim prawem naród sarmacki może decydować o 3 innych?! Równocześnie bardzo wdzięczni jesteśmy Mikrosławii, która jako pierwsza w największym stopniu przyczyniła się do rozgłosu naszej sprawy na arenie międzynarodowej. Dziękujemy również wszystkim innym mikronacjom, w tym Rotrii, RON, Winktown, Elderlandowi, Neverlandowi i wszystkich osobom prywatnym nas popierającym. Nie jesteście sobie nawet wyobrazić jak wiele takie deklarację dla naszych obywateli oznaczają, bardzo nas wspierają na duchu. Oby wolny v-świat nie zapomniał za kilka dni o RSiT, bo RSiT o wolnym v-świecie nie zapomni…

Niestety jednak, nie wszystkie kraje zrozumiały sedno sprawy. Jak donosi Habari, rząd Samundy w pełni popiera decyzję Sarmatów i potępia tendencje RSiT. Cóż więc należy stwierdzić?

Otóż w tym momencie, Samunda wykazała się hipokryzja i populizmem poddańczym. Czemuż to?  Przecież jeszcze przez pare chwil, przed nagłośnieniem całej sprawy, MSZ Samundy był gotowy lecieć i podpisywać traktat uznaniowy! Wystarczyło jednak głośniejsze tąpnięcie kilku głosów w Sarmacji, żeby polityka i podejście Samundy zmieniło się diametralnie.

Cóż, jest to samodzielna decyzja niezależnego państwa, ale daje nam dużo do myślenia i pozwala na poddanie ocenie tegoż zachowania…

Leave a comment »

Oficjalne stanowisko ZF Mikrosławii w sprawie RSiT

Publikujemy oficjalne stanowisko ZF Mikrosławii, jakie przyjął Sabor Wszechsławii, w sprawie RSiT:

My, zjednoczony z narodem RSiT, naród Mikrosławii, uważamy za niewłaściwe i godne pożałowania, postępowanie jakiego, w obliczu dążeń niepodległościowych swego kraju koronnego, dopuściło się Księstwo Sarmacji.

Podajemy więc do wiadomości oficjalnej, iż bojkotujemy wszelkie instytucje Księstwa, nie będące bezpośrednio związane z RSiT. Bojkotujemy także decyzję o organizowaniu nowego referendum i za wiążące uznajemy referendum już przeprowadzone!

Wzywamy tez pozostałe kraje v-świata, do pójścia w nasze ślady i potwierdzenia solidarności z prawym i demokratycznym ruchem niepodległościowym RSiT!

Leave a comment »

Zarządzanie konfliktem?

Współczuję księciu Sarmacji. Szokujące, prawda? A ja mu jednak współczuję. Od czasu PMK Księstwo Sarmacji to kraj wirtualny pogrążony w permanentnym kryzysie, wiecznie w konflikcie. Nie chodzi tym razem o sprawy między mikronacyjne, a o konflikt wewnętrzny systematycznie wyniszczający siły i środki sarmackie. Popatrzmy sami, na czym pożywia się Sarmacja, Teutonia dała jej cały system prawny, Wandystan dał jej gospodarkę i niestandardową aktywność, Morwan… . No tak, ale czy te v-kraje musiały byc zarzewiem konfliktów wewnętrznych? Dzisiaj RSiT żywo przypomina to co złe w tradycji, to co jątrzy, co dzieli, co rozbija. Tak to widać jest odbierane w oczach starosarmatów i ich zdaniem kierowany książę sarmacki zerwał referendum wewnętrzne RSiT. Zerwał bo chciał, czy zerwał, bo go zmuszono? Współczuję mu, jest kozłem ofiarnym na ołtarzu kolejnego rozwodu, który miał być łagodny, ale sarmackim zwyczajem, będzie bolesny i bardzo deprymujący. Dzisiaj RSiT odejdzie (bo to pewne), a jutro konflikt wzrośnie i książę będzie zarządzał konfliktem, silnym, wyniszczającym konfliktem. Pat, kolejny już pat w v-historii Księstwa i żadnych metod wypracowanych na taką okoliczność. Najwyraźniej Sarmacja nie potrafi się uczyć z własnych błędów i nigdy tego się nie nauczy. Współczuję księciu sarmackiemu…

KK

Leave a comment »

Sarmacjo! Opamiętaj się!

Ostatnie wydarzenia w sprawie niepodległości RSiT wyraźnie wykazują nam wady Komuny, jaką jest Sarmacja.  Twór ten, zaborczo i do ostatniej chwili, próbuje ratować swój dostęp do tak soczystego kąska, jakim jest RSiT. Ta reakcjonistyczna i interesowna postawa jest godna pożałowania i najgorszej krytyki w v-świecie.

Tak oto, „wielkie” Księstwo, łamie prawa i zasady, które samo wczesniej wytyczało. Pokazało „ono”, że jest niezdolne, do racjonalnego i odpowiedzialnego funkcjonowania i żaden plan reformistyczny, nie będzie w stanie tu już pomóc. Gigantomania i wcześniejszy imperializm Sarmatów, ostatecznie ich gubi i dyskredytuje w oczach v-światowców.

Jaki nasuwa się wniosek?

Otóż jeden, który już podejmuje Mikrosławia – wyraz solidarności z swoim braćmi w RSiT, bojkot poczynań Sarmacji i izolowanie się od tego imperialistycznego przeżytku!

Samą Sarmację zaś, wzywamy do opamiętania się!

3 Komentarze »

Humor nr 21

Pytania do świadka w dreamlandzkim sądzie:

– Przypomina pan sobie, o której zaczął pan autopsję?

– Autopsję zacząłem o 20.30.

– Czy hrabia był wtedy martwy?

– Nie, siedział przy stole w Karczmie Lene i dziwił się przed karczmarzem, że na nim wykonuję autopsję!

—————————————————————————

Skrijat zadaje pytania do ankiety ludnościowej:

– Kiedy są pana urodziny?

– 15 lipca.

– Którego roku?

– Każdego!

—————————————————————————————

Artur przysłuchuje się pracy prokuratora przesłuchującego wedle schematu przesłuchań świadka,  który widział wojowniczego krasnala z Tristenii:

– Może pani opisać tę osobę?

– On był średniego wzrostu, jak na krasnala i miał brodę.

– Czy to była kobieta, czy mężczyzna?

——————————————————————————–

Po stłumieniu powstania krasnalskiego w Tristenii padło pytanie do lekarza wojskowego obecnego przy tamtych wydarzeniach:

– Panie doktorze, ile autopsji wykonuje pan na zwłokach?

– Wszystkie moje autopsje wykonuję na zwłokach!

———————————————————————————–

Komisja rekrutacyjna Narodowych Sił Zbrojnych Mikrosławii:

– Na wszystkie pytanie musisz odpowiadać słownie, Ok?! Do której szkoły chodziłeś?

– Słownie!

———————————————————————————–

Daniel opowiada Arturowi przy śliwowicy w Karczmie nad ranem historię o schwytaniu groźnego przestępcy:

– I co się stało potem?

– Powiedział – Musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać!

– I co, zabił cię?

—————————————————————————————–

Juan do Jensa w karczmie:

– Czemu trzymasz gazetę w lodówce u karczmarza?

– Chcę mieć świeże wiadomości!

————————————————————————————–

Liliana na zakupach w Cirim:

– Czy te całe spodnie są z wełny?

– Nie będę pani oszukiwał, guziki niestety nie!

—————————————————————————————-

V-podrywacz zaczepia wirtualną:

– Hej, jesteś niezamężna?

– Tak, dwa razy!

————————————————————————————-

Podczas podróży poślubnej Morwańczyk kupuje tabliczkę czekolady, dzieli ją na trzy części, jedną daje żonie, drugą je sam, a trzecią chowa.

– Ta będzie dla naszego v-dziecka.

—————————————————————————————–

Sarmata odwiedza nieoczekiwanie swojego przyjaciela Morwańczyka. Siada w fotelu i mówi:

– Ale zimno tu u ciebie!

– Wybacz, nie wiedziałem, że przyjedziesz i napaliłem w piecu tylko dla jednej osoby!

—————————————————————————————

Spotykają się dwaj Morwańczycy.

– Słyszałem, że urodziły ci się bliźnięta! Masz przy sobie ich zdjęcie?

– Proszę.

– Ależ tu jest tylko jeden!

– Drugi jest identyczny, wiec po co marnować pieniądze na drugie zdjęcie?

—————————————————————————————-

Morwańczyk mówi do Juana:

– Musisz koniecznie przyjechać do mojego miasta! Zaprowadzę cię do sąsiadów! Zobaczysz jak u nas przyjmuje się gości!

————————————————————————————–

Rozwielitkę zamknięto, bo… przepisywanie kawałów jest za drogie!

————————————————————————————–

W pociągu do Castello Morińczyk poczęstował Morwańczyka cygarem i prosi o ogień. Morwańczyk na to:

– Od razu pomyślałem, że nie daje mi pan tego cygara bezinteresownie!

————————————————————————————–

Do redakcji SOKN wpłynął stanowczy protest z Morwanu:

„Jeśli natychmiast nie zaprzestaniecie publikować drwin z chciwości Morwańczyków, zaprzestanę pożyczania laptopa do czytania v-gazety od sąsiada!”

——————————————————————————————

W gabinecie rentgenologicznym w Nowym Porcie dwaj technicy oglądają wykonane zaledwie przed trzema minutami zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza z karczmy leńskiej.

– Hej?!- pyta jeden – A co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa?!

Zapytany przygląda się dłuższą chwilę, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterowniczej aparatu rentgenowskiego i mówi:

– Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola cirimskiego przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.

————————————————————————————-

Pani pyta małego Beninho:

– Kto to jest hipokryta?

Ten bez namysłu odpowiada:

– To v-uczeń, który twierdzi, że lubi chodzić do v-szkoły!

———————————————————————————–

Podczas szkolenia unitarnego bosman-mat zapytał Jensa, gdy ten hałasował podczas wykładu o flocie:

– Powiedzcie obywatelu, jak brzmi czasownik „milczeć” w trybie rozkazującym?!

– Ciii.

———————————————————————————–

Po pokładzie „Biegnącego Jelenia” nad ranem szwenda się dwóch pijanych flibustierów. W pewnej chwili jeden z nich patrzy w górę i mówi:
– Czy widzisz, jaki ten księżyc jest czerwony?
– Wcale nie jest czerwony! Wczoraj był czerwony, a dzisiaj jest zielony.
– A właśnie, że nie!
Faceci sprzeczają się ze sobą o kolor księżyca, podchodzą do stojącego niedaleko bosmana.
– Ej Bosmanie , czy księżyc jest czerwony, czy zielony?
– Który? Ten z lewej, czy ten z prawej?

—————————————————————————————

Stary śmierdzący flibustier namiętnie szoruje uszy. Podchodzi młodzik i pyta: – Dlaczego zawsze szorujesz tylko uszy?
– Nigdy się nie myłem – odpowiada stary- ale od nieszczęśliwego wypadku zawsze mam czyste uszy.
– Jakiego nieszczęśliwego wypadku?
– Bosman dzielił rum, kamraci wołali, a ja nie słyszałem.

—————————————————————————————

Kapitan do bosmana przy sterze:
– Która godzina?
– Nie wiem ale też bym się napił.

————————————————————————————–

Czarnobrody w jedwabnych szatach, cały obwieszony złotem i klejnotami, wyciąga złotą wędkę ze złotą żyłką i idzie łowić ryby. Po jakimś czasie łapie złotą rybkę. Popatrzył na nią, obejrzał w koło z pogardą i już ma wyrzucić z powrotem do wody, a rybka na to:
– Hej rybaku! A trzy życzenia?
– Eeeeeh, no dobra. Co chcesz?

Comments (1) »