M3N obserwuje Tortugę… i jeszcze ktoś

Flibustierzy i fregata MNS Hugo Zdolny prowadzą obserwację dreamlandzkich okrętów operujących na wodach Tortugi bez ujawniania swojej obecności. Kapitan fregaty raportuje, że Dreamlandczycy nie zachowują wzmożonej czujności, co oznacza, że nie spodziewają się ewentualnej kontrakcji. Z kolei niezidentyfikowany okręt podwodny zjawił się u wejścia do Zatoki Rozbitków i także jakiś czas prowadził obserwację. Tyle z meldunku kapitana marynarki Socratesa Erwina, dowódcy okrętu M3N.

Nieoficjalnie sokn dotarł do informacji, że fregata nie miała dotąd sygnatury dźwięków podwodnego obiektu w swoich nagraniach. Wygląda więc na to, że nowa broń pojawiła się na Oceanie Wirtualnym!

Reklamy

Leave a comment »

Z dawnej historii

Warto czasami przypomnieć kawał historii, tu o Nowalu w przeddzień wejścia do Zjednoczonej Federacji Mikrosławii:

Nowal obecny, to państwo 3, i więcej, narodów. Mamy tu nowalczyków, vetończyków (isów, istończyków, vetów) i piratów (tutaj określenia dokładnego brak). Jednak skąd oni się tu wzięli?

Co do nowalczyków, to wiadomo, że przybyli tutaj z mitycznej Atlantydy, co opisuje nowalska epopeja narodowa gromadzona w Wszechnicy Literackiej. Jak głosi jej treść, przybyli Oni na rozpaczliwą prośbę najeżdżanej wyspy, zwanej dziś Nowalem.

Jednak skąd to wezwanie? Od kogo?

Na pomoc, zamorskich mieszkańców, wezwali właśnie Vetowie. Jednak dokładne okoliczności nie są nam znane. Wiadomo jedynie, że na tych terenach toczyła się wojna, która bardzo wyniszczała kraj.

Co do piratów, to sprawa jest prostsza. Jest to „zbieranina” mieszkańców v-świata, która na przestrzeni czasu zebrała się w okolicach Tortugi, by uciec przed starym życiem.

Badania nad mieszkańcami królestwa, a raczej ich genealogii prowadzone są cały czas. Z każdym dniem próbujemy odkryć wszystkie sekrety, jakie kryje w sobie zarówno pochodzenie „tubylców”, jak i sekrety całej wyspy.

ZFM miał swego czasu Uniwersytet Zachodni, gdzie pojawiały się publikacje dotyczące badań nad życiem i folklorem Wysp Nowalskich, a zaprezentowany fragment jest właśnie z UZ w Vetonii.

Leave a comment »

Za rok 2017

Specjalnie nic ciekawego, to się nie działo. Na podstawie starożytnych podań i legend jedne z morskich państw Virtuala zorganizowało wyprawę na Tortugę, co wywołało i mobilizację i akcje floty Mikrosławieńskiej. Wyprawa do Grzybodoliny przeszła z fazy odkrywczej, do fazy badawczej, a znalezione zależności spowodowały włączenie się do niej wojskowych, administracja kraju dalej kuleje, bo najwyższą władzą jest namiestnik Nowalu. Rozrywka i publicystyka, to areny działania w Zjednoczonej Federacji Mikrosławii z naciskiem na Nowal. Na arenie mikroświatowej reprezentacja ZFM faktycznie sprowadza się do odzewu na publicystykę (odzewu czasami bardzo krytycznego 😉 ). Zaprzyjaźniony Dreamland ma swoje kłopoty, Scholandia stała się wręcz jego częścią. Księstwo Sarmacji wchłonęło większość mieszkańców ZFM, którzy czasami przybywają tu jako turyści, bo już nie czują się mieszkańcami. Istotne kwestie ludnościowe mają się tak, mieszkańców interesujących się jeszcze ZFM nie ma więcej niż sześciu, ponadto drugie tyle osób z innych nacji wirtualnych prowadzi obserwację życia wirtualnego ZFM. Niestety, forum mikrosławieńskie jest nie do odzyskania z powodu porzucenia dyscypliny organizacyjnej, a może też celowego działania, więc areną życia pozostało forum nowalskie, które ma szczęście do właściwej administracji jak dotąd. Zjawiają się na nim nowe tematy, jest pewna ilość postów oraz aktualizowanie niektórych tematów. Tyle ze spraw bieżących istniejącego dwanaście lat państwa wirtualnego znanego z początku pod nazwą Królestwo Nowal, a potem Zjednoczona Federacja Mikrosławii (Nowal, Vetonia i Bractwo Flibusteriów oraz starożytni Istowie).

Leave a comment »

Humor nr 34

Przed sądem stanął sarmacki myśliwy.
Oskarżony postrzelił ponoć nieumyślnie swego kolegę — mówi sędzia — co oskarżony ma na swoją obronę?
Nic. Milicja zaraz zabrała mi strzelbę.


Trunki dzieli się więc na:
a) oryginały:
1. wódka – ponoma, pryta, gorzała, siwucha, berbelucha, nafta, okowita;
2. bimber – drożdże, księżycówka;
3. tanie wina – alpaga, kwasiwo, alpażur, żur, bełt, wyciskacz pawia, poniewieracz, siara.
b) wynalazki, albo – bardziej popularne – dynksy:
1. denaturat – dykta,dykciocha, jagodzianka na kościach, trupówka, matka oślepiara;
2. tzw. „bączki”: ściemniacz – spirytus metylowy, spirytus salicylowy, woda brzozowa;
3. tzw. „pyki” (aerozole);
4. tzw. „kropelki” – m.in. krople inoziemcowe;
5. tzw. „autko”: różanka – autovidol, chłodziwo lub borolej – borygo.
c) drinki:
1. wyciskacz łez – spirytus z wodą (1:1);
2. miotacz pawia – spirytus z aromatem do ciast;
3. surówka – spirytus techniczny lub przemysłowy;
4. pięść furmana, uśmiech żandarma (wojsk.) lub piwo z hakiem – piwo z wódką;
5. tzw. drinki radzieckiego: buryj miedwied’ – szampan z koniakiem; biełyj miedwied’ – szampan ze spirytusem; ogni WandaStat – koniak ze spirytusem; łza kołchoźnicy – spirytus z pieprzem; nafta – wódka „stolicznaja”; spirytus komsomolski – spirytus z wodą (70% alkoholu); szampan wandejski – szampan z wódką.


Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet i pyta czy znajdzie się praca dla jego syna ?
Pracownik pyta:
– A co syn umie i jakie ma wykształcenie ?
Ojciec powiada, że nic … i bez wykształcenia.
W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako pomocnik murarza – płatna 150 libertów za m-c.
Ojciec myśli i mówi:
-A coś innego ?? …bo za dużo by mu zostało na wódkę…
W takim razie pracownik proponuje:
-Pomocnik pomocnika murarza trochę cięższa praca ale……. 80 libertów za m-c…
Ojciec myśli i mówi:
-Nie jeszcze za dużo.
Na to pośrednik wstaje … nerwowo zamyka książki i podniesionym głosem mówi:
-Proszę Pana, żeby zarabiać 50 libertów to trzeba STUDIA na Uniwersytecie w Dreamlandzie skończyć!!!


Zapiski policjanta z posterunku dzielnicowego stolicy:
„Wieczorkiem przyszło wezwanie od patrolu prewencji o „zajściu” na meczu lokalnego klubu sportowego (z Lene). Do akcji został wysłany też wóz dyżurny zabezpieczenia. Ponieważ jest to tez mój rewir, a ja miałem dyżur, to załoga podjechała po mnie. Jedziemy, ja otwieram „szkatułkę” (skrzynkę z amunicja), koleś wymienia naboje w Mossbergu (ze standardowej kombinacji: 1x plastik + 2 x guma + 2 x ostry) na gumowe. Przyjeżdżamy na miejsce jako druga załoga (miejscowa obsada komisariatu siedzi w polonezie i słucha płyt gwiazdy z Moxpinburga, wóz wsparcia też już jest, ale chłopaki jakoś nie garną się do wyjścia). Wypadamy z wozu. Danilo łapie szczekaczkę i wali w megafony:”
– POLICJA ! Proszę się uspokoić, bo na sto procent, to nie wiem czy dyżurny wydal nam gumowa amunicje!”
…(cisza i spokój na trybunach)…


Jedzie skrijat samochodem i potrącił 2 pieszych na przejściu.
Przychodzi do sędziego i się pyta, co z tym zrobimy?
Sędzia się zastanowił i odpowiada:
Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za
uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki – 8 lat za
próbę ucieczki.


Wandejka do męża:
– Piszą w Wandea Ludu, że woda podrożała…
– O, wreszcie i abstynentom się do dupy dobrali!


Przychodzi Mikrosławianka do sklepu mięsnego i przygląda się kurczakom. Wybiera, przekłada, miesza, lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła więc ekspedientkę i pyta:

– Jutro będą większe ?

– Nie, k…a, przecież są martwe.

Leave a comment »

Przygotowanie sprawozdań rocznych

No i dochodzimy do drugiej połowy grudnia, więc czas przygotować się do sprawozdań za rok 2017. Obywatele Nowalu i Mikrosławii proszeni są w związku z tym o przekazanie swoich sugestii i uwag na forum nowalskim, aby raport najpełniej oddawał przebieg tego jubileuszowego roku.

ps. opinie gości zagranicznych też są mile widziane 🙂 bo bez nich zapewne i o Grzybodolinie nie da się napisać prawdy, ani tym bardziej o tajemniczej misji fregaty w Zatoce Rozbitków.

Leave a comment »

Miasto Rozbitków na Tortudze (U brzegów Tortugi – część 6)

Miasto Rozbitków, jak każda republika, miało swoich przywódców. Mieszkańców nie było zbyt dużo, ale potrafili oni wśród siebie wybrać burmistrza i zorganizować mu niewielki zespół do pomocy. Dochody opierały się na łowieniu ryb, transporcie i sezonie turystycznym, gdy bogaci obcokrajowcy zwiedzali wyspę docierając aż do miasta i zatoki. Ani wielki Nowal, ani tym bardziej późniejsza Federacja Mikrosławii, nie wtrącały się do sennego życia miasteczka i nie nakładały na jego mieszkańców jakiś obowiązków. Ba, nawet komunikacja i łączność zamarły po nastaniu Federacji. Jedynie flibustierzy zaglądali tu czasami, robiąc sobie wytchnienie podczas swoich rejsów. Dlatego też meldunek rybaków o stojącym na kotwicy po drugiej stronie Zatoki Rozbitków wielkim okręcie, przeraził władze miasta. Gorączkowo naradzano się, czy zaczepiać przybyszów i czy… próbować zawiadomić Lene o nich.

Leave a comment »

Po co Oni tu przypłynęli? (U brzegów Tortugi – część 5)

Obserwacja poczynań fregaty dreamlandzkiej okazała się łatwiejsza, niż oczekiwali. Systemy ich okrętu ukryły ich przed wykryciem, a dystans obserwacji wykluczał kontakt wzrokowy. Okręt Królestwa Dreamlandu pewnie zmierzał do Zatoki Rozbitków, gdzie zarzucił kotwicę i rozpoczął intensywną komunikację z lądem. Obserwatorzy brzegowi też przytomnie zostali w zatoce rozmieszczeni i dowództwo floty orientowało się o zakresie ruchu, a także o tym, że Dreamlandczycy coś szukają na wyspie. Ewidentnie widoczne było, że mają informacje o ukrytych na niej skarbach.

Leave a comment »