No i co tam panie w mikronacjach

Z reguły duże wydarzenia w realu są w jakiś sposób odzwierciedlane na mikroświecie, ale tym razem nie! Siła v-życia mikronacyjnego przeniosła się z lokalnych działań, na te prowadzone wyłącznie w skali v-nacji. Tym samym ciekawy moment historyczny, gdy w realu toczy się zawzięta bitwa polityczna o lokalność i kontrolę nad nią, w v-świecie nie znalazła odzwierciedlenia. Zupełnie nietypowa sytuacja.

Reklamy

Comments (1) »

W odpowiedzi na zarzuty Aralii

Archiwalny wpis ze stycznia 2010 roku, gdy Juan Samirović jeszcze funkcjonował w Zjednoczonej Federacji Mikrosławii 🙂 Niezły kawałek historii mikronacyjnej.

Towarzysze i towarzyszki,

w odpowiedzi na oskarżycielski ton artykułu, który ukazał się niedawno w periodyku „Echo Aralii”, wypada mi nie tylko bronić dobrego imienia naszej ojczyzny, ale także stanowczo zaprotestować przeciwko takim zuchwałym krokom.

Aralia, państwo poniekąd socjalistyczne i, na pewno, młode, może nie wiedzieć, ale ustrojem dominującym w Naszej ojczyźnie, jest socslawizm. Ustrój, prospołeczny i na wskroś egalitarny. A jak potwierdzają inne państwa – sprawiedliwy. To właśnie ta idea prowadzi cały naród, każdego dnia dając opór imperializmom i próbom destabilizacji kraju.

Redaktor, wykazał się także nikłą wiedzą, z zakresu prowadzonych rozmów. Owszem, nie zaprzeczę, rozmowy na temat współpracy prowadzimy. Prowadziliśmy je od zawsze i od zawsze były one jawne, więc zadanie to dodatkowo ułatwiamy – czemuż więc publikowanie tka nierzetelnych informacji? Przecież podstawowe zasady tworzenia ew. nowego tworu, jak i podstawy funkcjonowania zostały już dawno nakreślone i przedstawione!

Artykuł ten, jasno pokazał, iż Aralia nie tylko chce zasłynąć w regionie, ale i chce zdominować region. My, mając potencjał i odpowiednie siły, gotowi jesteśmy przeciwdziałać tym krokom. Radzę więc rządowi Aralii, delikatniej, niż redakcja echa, podchodzić do relacji z naszym krajem. Mieszanie się w sprawy wewnętrzne obcego panstwa nie jest mile widziane z jego perspektywy.

(-) Juan Samirović

Leave a comment »

Historia mikronacjami pisana

Obserwacja życia mikronacyjnego na przestrzeni kilkunastu lat pozwala śmiało stwierdzić, że in real niemal kopiuje wydarzenia mikronacyjne 🙂 Czasy Wielkiej Trójki żywo przypominają współczesny problem trzech potęg na jednym półwyspie zwanym kontynentem, a unie bardzo przypominają poczynania państw wirtualnych. Czy in real kopiuje życie mikronacji? No to nie jest wykluczone, bo jednak podąża kilka kroków w tyle za nimi z dynamika wydarzeń. Dlatego warto wziąć pod uwagę aktualny stan życia mikronacyjnego obserwując wydarzenia wokół, bo in real może zupełnie podobnie wyglądać za lat ileś 😉

Leave a comment »

Ciekawostki polityki mikronacyjnej

Tygodnik Luindorski opisuje jak najbardziej realny problem Awary Południowej. Teoretycznie zajęta przez Sarmatów Awara jest miejscem długotrwałego konfliktu zbrojnego w wersji hybrydowej między Dreamlandem, a Sarmacją. Jakby tego było mało, Wandejczycy też mieli swój ciekawy moment wystąpienia na arenie tamtejszego konfliktu. Sprawa statusu tego obszaru mikronacyjnego znalazła się w programie nowych władz dreamlandzkich, o czym możemy przeczytać w Tygodniku Luindorskim.

Leave a comment »

U brzegów Tortugi – cz 7

Nieznany okręt podwodny zorientował się w końcu, że jest obserwowany! Jego dowódca nie miał najmniejszych wątpliwości, jak postąpić w obecności fregaty Hugo Zdolny i dał komendę do wynurzenia oraz okazania swoich barw narodowych!

Tu nie było miejsca na zabawę w kotka i myszkę, bo nowalska fregata floty ZFM była naprawdę blisko! Dowódca sarmackiego okrętu podwodnego aż za dobrze wiedział, że fregata eskortowa ma wszystko, co jest niezbędne, aby ich rejs zakończyć na dnie. Ale odpowiedź na ich prezentację z NMS Hugo Zdolny była zaskakująca.

– Wiemy, że to Wy, ale nie płoszmy zwierzyny w zatoce…

Leave a comment »

Archiwalne wpisy w dziale humor z forum

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle wyprzedził go mercedes, dziadek się wystraszył, mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady opanować nerwów i uderzył do w tył. Z mercedesa wysiada dwóch byków i jeden z nich mówi:
– I co dziadek, przywaliłeś?
– Tak – odpowiada dziadek cieńkim, wystraszonym głosem.
– Masz kasę?
– Nie.
– A ubezpieczenie?
– Nie.
– A syna?
– Mam.
– To masz tu komóreczkę, dzwoń po syna, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdżają trzy mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
– I co tatuś?… Przywalił jak cofał?…

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
– Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie. Tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
– Motocyklista – odpowiada zapytany.
– Panie, co pan wygadujesz! – warczy egzaminator – Skąd wziął się motocyklista?
– A kto ich wie, skąd oni się biorą…

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

W restauracji:
– Panie Wustow. To danie jest rewelacyjne!
No pychotka po prostu! Co się na
nie składa?
– Czipsy.
– Naprawdę?! Ale przecież ja tu wi-dzę mięso!
– Nio przeciż mówicz. Czi psy.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

<kazak> ty wiesz ze co piaty czlowiek na swiecie to chinczyk?
<kylu> ta, a co trzeci anglik to polak

<ja> rozmowa kwalifikacyjna kumpla o prace:
<pracodawca> jak dobrze zna pan angielski?
<kumpel> bardzo dobrze
<pracodawca> what’s your name?
< kumpel> ale nie az tak…

<krzys> powiesilismy na choince danki ciastka
<krzys> musialem wiertarka robic w nich otwory zeby przewlec sznurek
<krzys> wziela przepis z jakiejs gazety
<wieszu> chyba z ‚Muratora’ o_O

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Kiedy jest czasoprzestrzeń w wojsku?
– wtedy, kiedy ci powiedzą „sprzątaj od tego miejsca aż do obiadu”.

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Siedzi Vetończyk na gałęzi drzewa i śpiewa, a dołem przechodzi turysta z Lene;
– Vetończyku, nie śpiewa się na gałęzi drzewa!
– Śpiwo się, śpiwo, spokojnie Leńczynku.
Jakiś czas później turysta wraca tą samą drogą do kwatery i patrzy, a gorol Vetoński leży na ziemi, a pod nim złamana gałąź;
– I co gazdo, mówiłem wam, że się nie śpiewa na drzewie!
– Śpiwo, się śpiwo, ino się nie tańczy!

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Dwóch nowych Wandów rozbraja bombę..
A jak wybuchnie?- pyta się jeden
– nic nie szkodzi, mam drugą…

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

– Jaka jest różnica między traktorem, a bizonem?
– Jak traktor nawali to stoi, a jak bizon nawali to idzie dalej.

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

W wandejskiej jednostce wojskowej:
– Panie kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę!
– Wstaw do lodówki.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Gliniarz z drogówki w Lene wraca do domu i od progu woła syna:
-Pokaż dzienniczek!
Syn wyciąga dzienniczek. W środku kilka pał i 100 libertów. Ojciec wprawnym ruchem chowa kasę i mówi:
-No, przynajmniej w domu wszystko w porządku.

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Gdzieś w Grodzisku. Dzwonek do drzwi. Na progu stoi dwóch barczystych mężczyzn.
– „Opiekunów” wzywaliście?
– Nie.
– To płacicie pięćset libertów, za fatygę…

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Rozmowa z sarmackim pilotem lądującym w Lene:

Cytat:
Wieza: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej…

Leave a comment »

Wiosna 2018 (humor 35-ty)

Sarmata, Mikrosławianin i Dreamlandczyk kłócą się, gdzie najszybciej powstają inwestycje. Sarmata mówi:
– Jak ja jadę rano do roboty i budują nową fabrykę samochodów, to jak jadę dnia następnego – to już z taśmy zjeżdżają nowe auta.
Dreamlandczyk mówi:
– To jeszcze nic. Jak ja idę rano do pracy i budują nowy wieżowiec, to jak wracam z powrotem – to na balkonie tego wieżowca już pieluszki się suszą.
Na to mieszkaniec ZFM:
– A u nas, jak trzech architektów siada do projektu gorzelni śliwowicy, to już za 3 godziny wszyscy są narąbani.


Turysta nowalski w Grodzisku w restauracji zamówił zupę i zauważył, że kelner którą mu ją przynosi trzyma w niej zanurzony palec.
– Panie! Czego mi trzymasz palucha w mojej zupie?!
– Bo mam na nim krostę i lekarz kazał mi go trzymać w ciepłym
– To trzymaj pan go sobie w dupie!
– Na zapleczu trzymam, ale na sali przy gościach jednak nie wypada…


Koledzy redaktorzy rozmawiają w redakcji sokn o poprzednim dniu, gdy jeden z nich miał wolne:

Szef poprosił mnie o jakiś dobry żart
Ja: Nie mogę, jestem zajęty.
Szef: Ha ha ha zajebisty, dawaj jeszcze jeden.


Radiowóz w Lene wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch
„wesołych” funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego:
– No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie byliśmy.

Leave a comment »