Dokąd to zmierza, ważne pytanie dla mikro. Chęć przypodobania się pozostałym uczestnikom wirtuala najpierw stała się widoczna na stronie głównej księstwa, która została dostosowana do trendów mikronacyjnych i zrobiłą się… nijaka? Krytyka jej designu nie nalazła jednak posłuchu i dalej brnie się w jej jałowości.
Drugi, odróżniający wyraźnie Sarmację od tak zwanej reszty, system walutowy oparty na pieniądzu libert. Kolejne przypodobanie się reszcie, denominacja z jedynym argumentem, który jest wyrazisty, to porównywalność z resztą walut mikro!!! Są powody do niepokoju? Ano są. Sarmacja zawsze miała własną drogę, którą właśnie zaczyna zatracać na rzecz przypodobania się gawiedzi mikronacyjnej, zamiast kreowania swojej wyrazistości.
Refleksje budzi też system prawny, bo przy prefekcie egzekwującym go wyraziście, zabawa raptem upadła? Skargi na ograniczenia, które sami sobie zafundowali? Problem interesujący, zakładający istnienie w księstwie swoich i obcych? No to akurat ciekawostka i akcje prefekta pokazały, że w istocie tak jest?
Quo vadis, Sarmacjo?









