Jak wiadomo, Sarmacja dość niefrasobliwie sobie zredukowała walutę do rozmiarów karła, aby nie widzieć w portfelach bogactwa i przypodobać się reszcie tak zwanego polina.
Skutki są wielotorowe, ale skupmy się na tych finansowych. Zaszyte w wielu miejscach implementacje finansowe potrafią długi czas po redukcji zer na kontach kopać. Zjawiają sie kalkulacje obrazoburcze wręcz w nowej sytuacji ekonomicznej księstwa, a wiele programów wymaga osobnej, ręcznej interwencji, aby w ogóle działać. To stawia oczywistym pytanie, po co było te modne działanie, bo braw za nie dostać nikt nie dostanie, raczej skórzany order na rzyć. Moda w sferze ekonomiczno-finansowej nie jest fortunnym pomysłem i nigdy nie była. Ale czy Sarmaci potafią w ogóle egzystować bez mody?












