Archive for Kwiecień, 2013

Nie można nic znaleźć, panie komendancie!

Znalezione na brzegu Tortugi szczątki o niczym nie świadczyły. Nikt nie był w stanie potwierdzić naprawy i wizyty, a znalezione ślady były na tyle nieczytelne, że z nich wniosków wyciągnąć nie było można. Flibustierów jednak zastanowiło coś innego. Akwen wydarzeń znajdował się na ruchliwej trasie morskiej. Codziennie pływały nim statki i okręty, więc kwestia wezwania ewentualnej pomocy nie była trudna. Przemytnicy i piraci nigdy nie wzywali pomocy, więc z kim tym razem jest do czynienia? Trzeba było poddać analizę na wszystkich lądach wokół Archipelagu Wysp Nowo Antylskich. Robota ewidentnie pachniała przemytem i to na dużą skalę!

tortuga

Leave a comment »

Turniej w warcaby Khamockie

Przedstawiciel Zjednoczonej Federacji Mikrosławii bierze udział w turnieju sportowym w Królestwie Dreamlandu. Gra w nim dziesięć nacji wystawiających dwudziestu czterech zawodników. Niestety, występ przedstawiciela ZFM nie należy do udanych, bo z różnych przyczyn nie mógł ze swoim rywalem turniejowym odbyć meczu pierwszej rundy. Nie mniej jednak warto podkreślić, że Mikrosławia powolutku wychodzi ze swojej izolacji w swoich sprawach i zaczyna podejmować inicjatywy na arenie międzynarodowej (przydałoby się, aby piłkarze zainteresowali się zaproszeniem Ambasady o dołączenie do rozgrywek piłki kopanej).

Poniżej garść ogłoszeń Organizatora:

W turnieju będą brały państwa: (kolejność przypadkowa)
1. Królestwo Dreamlandu
+ oficjalna drużyna regionalna (Surmala)
2. Księstwo Sarmacji
+ oficjalna drużyna regionalna (Gallonia i Starosarmacja)
3. Federacja Al Rajn
4. Rzeczpospolita Eskwilińska
5. Trizondal
6. Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirshbergii i Weerlandu

oraz lista graczy:

Obrazek

1 tura – 7 kwietnia 2013 – Orlova
według numerów uczestników z listy powyżej

1 – 24
2 – 20
3 – 23
4 – 21
5 – 22
6 – 18
7 – 19
8 – 10
9 – 13
11 – 15
12 – 17
14 – 16

2 komentarze »

Dobra, koniec lenistwa…

Święta i po Świętach, wiec bierzemy się ostro za pracę, w końcu godzinę jesteśmy spóźnieni!

Przychodzi Daniel do Karczmy i zamawia zestaw.
– Czy chce Pan powiększone frytki? – pyta sprzedawczyni.
– Powiększone frytki?! To można tak?
– Oczywiscie – odpowiada z politowaniem babeczka.
– Rewelacja, to ja poproszę te powiększone frytki.
Po chwili koles dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedną z nich, ogląda pod światło badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą:
– Przepraszam ja zamawiałem powiększone frytki…
– No tak, to są powiększone…
– Nie, ta frytka jest normalna…
– No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma Pan ich więcej…
– Proszę Pani, czy jakby chciała sobie Pani cycki powiększyć, to by sobie Pani dorobiła trzeciego?

——————————————————————————–

Rozmawiają dwie przyjaciółki mikrosławieńskie. Jedna mówi:
– Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
– Dawno go sparaliżowało?

———————————————————————————

Ding-dong!
– Dzień dobry pani.
– A to ty Potterku. Co się stało?
– Tata mnie przysłał, bo dłubie przy aucie i nie może sobie poradzić.
– Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
– Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
– A jaki?
– Szklana pięćdziesiątka…

——————————————————————————–

Jens. Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o tamtym…
Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji, o wyborze między życiem i śmiercią, powiedziałem:
-Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki.
-Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń, które trzymają mnie przy życiu.
A ona wstała, wyłączyła telewizor i komputer, a piwo wylała do zlewu…

——————————————————————————-

Mąż przychodzi wieczorem z pracy i widzi swoją żone bez ubrania. – Dlaczego sie nie ubierzesz?? Przecież mówiłam Ci że nie mam co na siebie wlozyc! Mąz otwiera szafe i mówi: Jak to… Pierwsza suknia, druga suknia, trzecia suknia…. cześć Juan…. czwarta suknia…

——————————————————————————

Jens zwierza się Arturowi: Moja żona traktuje mnie jak Boga… Nie bardzo interesuje ją, czy istnieję, dopóki czegoś nie potrzebuje.

——————————————————————————-

Prokurator do oskarżonego:
– Czy przyznaje się pan do przestępstwa?
– Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny!

——————————————————————————

Inspektor inwestora morińskiego odbiera inwestycję. Kierownik budowy z dumą prowadzi go do wielkiej dziury w ziemi, tak z pięć metrów średnicy.
Zaglądają, a tam w głębi, jakieś 50 metrów w dół, kręci się wielki reflektor.
– Co to niby, kur*a, ma być? – lekko zdziwił się inspektor.
– No jakże, wszyściuteńko dokładnie zgodnie z rysunkiem! – oburzył się kierownik budowy, podsuwając mu papier pod nos.
Inspektor obróciwszy rysunek o 180 stopni:
– To miała być latarnia morska. Latarnia morska!

Comments (1) »