Zarządzanie konfliktem?

Współczuję księciu Sarmacji. Szokujące, prawda? A ja mu jednak współczuję. Od czasu PMK Księstwo Sarmacji to kraj wirtualny pogrążony w permanentnym kryzysie, wiecznie w konflikcie. Nie chodzi tym razem o sprawy między mikronacyjne, a o konflikt wewnętrzny systematycznie wyniszczający siły i środki sarmackie. Popatrzmy sami, na czym pożywia się Sarmacja, Teutonia dała jej cały system prawny, Wandystan dał jej gospodarkę i niestandardową aktywność, Morwan… . No tak, ale czy te v-kraje musiały byc zarzewiem konfliktów wewnętrznych? Dzisiaj RSiT żywo przypomina to co złe w tradycji, to co jątrzy, co dzieli, co rozbija. Tak to widać jest odbierane w oczach starosarmatów i ich zdaniem kierowany książę sarmacki zerwał referendum wewnętrzne RSiT. Zerwał bo chciał, czy zerwał, bo go zmuszono? Współczuję mu, jest kozłem ofiarnym na ołtarzu kolejnego rozwodu, który miał być łagodny, ale sarmackim zwyczajem, będzie bolesny i bardzo deprymujący. Dzisiaj RSiT odejdzie (bo to pewne), a jutro konflikt wzrośnie i książę będzie zarządzał konfliktem, silnym, wyniszczającym konfliktem. Pat, kolejny już pat w v-historii Księstwa i żadnych metod wypracowanych na taką okoliczność. Najwyraźniej Sarmacja nie potrafi się uczyć z własnych błędów i nigdy tego się nie nauczy. Współczuję księciu sarmackiemu…

KK

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: