Ech ta biurokracja….

Jak wiadomo, już Nowal i Morinia miały bardzo zaawansowany system polityczno-gospodarczy, który z różnych względów został poniechany po zjednoczeniu. Pozostały po nim jednak dowcipy! I te gospodarcze, i te nawiązujące do potęgi gospodarczej Federacji, jak np. autostrady….

—————————————————————————————–

Stwierdzenie na blogu morińskim:

Gospodarka ma się coraz lepiej, a ja… coraz gorzej.

—————————————————————————————–

😀

—————————————————————————————–

Wersja nowalska napisu sklepowego „nie dotykać towaru” w jednym ze sklepów w Lene: „TOWAR MACANY NALEŻY DO MACANTA”.

—————————————————————————————–

Dziennikarz SOKN podczas wizyty w rządowym think-tanku zapytał matematyka ile jest dwa plus dwa! Odpowiedź była zdecydowana i ostateczna, że cztery. Te same pytanie zadał księgowemu, a ten odparł, że średnio jest to cztery, ale pod pewnymi warunkami! Pytanie zadane ekonomiście spotkało się z kontrpytaniem: a ile chcesz, by wynosiło?

—————————————————————————————-

Pewnego dnia do Lene przyjechał wybitny uczony ze Scholandii. Jeden ze studentów dostał polecenie oprowadzić uczonego po stolicy. No i tak idą i doszli do Łuku Triumfalnego. No i student opowiada kiedy został on zbudowany itp. Lecz w którymś momencie cudzoziemiec mu przerywa: A w jakim czasie zbudowano Łuk. Student nie miał zielonego pojęcia kiedy to zbudowano więc zaczął myśleć w jakim logicznym czasie mogli ją zbudować i mówi: 56 lat. A na to cudzoziemiec kpiąco – U nas by zbudowali  w 4 lata. No i doszli do zabytkowych kamienic. Student znowu opowiada i znowu Scholandczyk pyta ile czasu je budowano. No około 4 lat odpowiada student. U nas to by je zrobili w 2 lata – znowu powiedział kpiąco cudzoziemiec. No i student wkurzony zauważył że dochodzą do Zamku Królewskiego. I znowu padło pytanie –  ile czasu go budowano. A student wyraźnie zirytowany mówi: O kurde, nie wiem jeszcze wczoraj tu go nie było!!!

——————————————————————————————

Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową po Mikrosławii, oczywiście prowadził szofer.
Jednakże papież bardzo nudził się „z tyłu” limuzyny.
Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
– Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
– Zgoda – powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon.
Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą.
Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
– Zrobiłem coś nie tak? – pyta papież gdy uchyliło się okno.
– Eee, proszę chwilę poczekać – powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio.
– Halo centrala? Dajcie komisarza!
– Tu komisarz, o co chodzi?
– Zatrzymałem osobistość… co robić?
– Zatrzymałeś premiera? – pyta spokojnym tonem przełożony.
– Nie..
– Prezydenta?! – tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
– Nie…
– Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! – komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
– Nie wiem, ale papież jest jego szoferem…

——————————————————————————————–

Wpada zdyszany koleś na stacje w Lene i pyta siedzącego na ławce kolesia
– Panie, jaki to pociąg ??
– Czerwony
– A dokąd ??
– Do połowy!!!

kolo_lowieckie002

Reklamy

1 Response so far »

  1. 1

    Paweł Z. said,

    Dowcip z papieżem bardzo dobry. 🙂 Szanowna Redakcja poprawiła mi humor. 🙂


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: