Kondycja mikroświata, a osobiste wybory

Warto zastanowić się nad aktualną kondycją działalności mikroświatowej. Aktualnym słowem jest w niej permanentnie używane słówko “kryzys”, czy to objaw niepokojący? Otóż wydaje się, że jednak nie!

Teza może i dziwna, ale chyba prawdziwa. Gdyby działanie mikronacyjne było obojętne dla uczestniczących w życiu wirtualnym ludzi, o takim słowie mowy by nie było. Samo słowo “kryzys” oprócz znaczenia encyklopedycznego i znaczeniowego jest też pewnym wyznacznikiem postawy ludzkiej. W wirtualu postawa zorientowana na kryzys oprócz ujemnych efektów powstania tego zjawiska wywołuje tez cały szereg zjawisk pozytywnych. Świadomość powstania sytuacji kryzysowej sprawia, że osoby zaangażowane z przekonania w wirtualizm zaczynają z nim (kryzysem) walczyć! Powstają zupełnie nowe inicjatywy, o które w innych warunkach byłoby niezbyt łatwo – klasycznym przykładem jest tutaj kwestia natańska, gdzie Unia Mikrooceanii podejmuje działania o których tylko teoretyzowano, a które mają przywrócić ten v-kraj do aktywności. Ożywia się też inicjatywy niejako uśpione przez pochłonięcie szarzyzną codziennego bytowania, gdzie klasycznym też przypadkiem jest wydawnictwo Tuulemaa angażujące się głęboko w walkę z kryzysem koronnym, bo taki się wykluwa aktualnie w Dreamlandzie.

Trudnym problemem mikronacji jest wypływ doświadczonych i obytych mieszkańców do nowo tworzących się v-państw lub nawet poza wirtual. Sytuacja braku motywacji do dalszego życia wirtualnego w danym państwie i w danym momencie jest chyba największym problemem, ale problemem indywidualnym. Wirtual jest szkołą charakterów, swoistą edukacją, a ta, jak to w edukacji jest od zawsze, wymaga wysiłku. I tak można też postrzegać problem zaniku motywacji osobistych dla wirtuala, jest to często, zdecydowanie za często oczywiście, osobista klęska w edukacji może i niełatwej w mikronacjach. Warto jednak sobie uświadomić ten fakt, że rezygnując z wirtuala, czy udziału w swoim v-państwie, nie zdaje się egzaminu z życia społecznego, co jest niepokojącym jednak sygnałem życiowym. Może być przyczyną znacznie większych porażek i dlatego warto się zastanowić nad sobą w takiej chwili, a wnioski same podpowiedzą, jak działać!

Skomentuj »

Unia Mikrooceanii wchodzi w fazę parlamentarną

Juan Samir el Guevara de Vetonia prowadzi Unię Mikrooceanii jako koordynator UM w najciekawszym momencie jej istnienia, gdy przechodzi ona faktycznie z obradującego permanentnie Szczytu Państw Zachodnich do parlamentarnej struktury unijnej, co oznacza faktyczny początek istnienia polityki Mikrooceanii. Do 14 listopada powinny być zgłoszone, wybrane i wysłane do Parlamentu Unii osoby reprezentujące piątkę państw unijnych. Z chwilą rozpoczęcia prac Parlamentu, koordynator nie zakończy jednak swojej pracy, bo Jego zadaniem będzie dopilnować powstanie stosownych instytucji unijnych, a prawdopodobnie do swojej misji dostanie błogosławieństwo ze strony posłów.

Osobnym problemem okazały się sprawy delegacji krajowych, gdyż nie we wszystkich v-państwach znalazło zrozumienie powołanie delegacji trzy osobowych do jednego głosu reprezentującego daną mikronację. W związku z powyższym, a także wspomnianym kryzysem niektórych krajów, delegacje mogą być różnej liczebności, od jednej osoby po pełny skład trzyosobowy. Ideą jednak Unii jest równość głosów całej piątki v-państw tworzących Mikrooceanię, a ewentualne rozszerzenie organizacji też ma już teraz gwarantowaną równość traktowania nowych członków, co oznacza jeden głos dla każdego bez względu na liczebność delegacji krajowej.

Unia Mikrooceanii staje na starcie życia parlamentarnego przed poważną próbą, związaną z kryzysem natańskim, gdzie mamy do czynienia z koniecznością umocnienia struktur państwowych jednego z członków. Dodatkowo utrata bardzo aktywnej osoby z Okoczii, jaką był poprzednik aktualnego koordynatora unijnego, skomplikowała sytuację w indiańskiej mikronacji, nie mniej jednak o kryzysie okocziańskim mówić za wcześnie, bo to tylko przejściowe trudności, a nawet w tej sytuacji Okoczia jest w stanie pomagać Natanii. Dlatego powołanie i ukonstytuowanie Parlamentu powinno dać dodatkowe impulsy do aktywnego i twórczego rozwoju Unii, a jej członkom narzędzia do skutecznej walki z kryzysem.

Skomentuj »

Humor nr 15

Juan szedł z wycieczką lotników wandejskich Górami Vetońskimi i spotkał kolegę, który z przeciwnej strony prowadził również zagranicznego gościa z innej mikronacji. Prowadzony, niewprawny i przestraszony przepaściami, szedł na czworakach, kurczowo trzymając się skał!

- Zejdź na halę, Arturze! – rozpromieniony Juan woła do spotkanego kolegi -  coś  tu znajdziesz zielonego dla gościa

- Toż nie widzisz Juanie, ze Pana oprowadzam po Górach Vetońskich przed pójściem w Góry Morińskie – odpowiada zagadnięty.

- A niech Cię piorun trafi, Arturze! – woła rozbawiony Juan – a ja myślałem, że Ty go pasiesz!

———————————————————————————-

Idzie podchmielony komisarz narodnoj komandy w Cirim i ciągnie za sobą łańcuch, który straszznie hałasuje. Wreszcie podchodzi do niego milicjant i pyta:

- Czemu towarzysz ciągnie ten łańcuch?!

- A co? Mam go pchać?

———————————————————————————————

Kierownik brygady remontowej z Wielkiego Portu zdenerwował się na krzyki dyrektorskie, że robota źle robiona i wolno, wstał i powiedział:

- Jak się dyrektorowi nie podoba nasza robota, to niech mnie zwolni! Ja się żadnej roboty nie boję! Mogę nawet worki nosić na statki!

Potem dodał już znacznie ciszej:

- Jak tylko dadzą ludzi do roboty!

—————————————————————————————–

Juan Samir el Guevara de Vetonia bardzo lubił chodzić na dalekie wycieczki przed zostaniem koordynatorem UM. Raz zaszedł tak daleko, że zastała go noc, a co gorsza zaczął padać deszcz. Postanowił gdzieś się schronić na noc, zobaczył światełko w oknie domu na dalekich stokach gór wokół Metropolis – zapukał:

- Kto tam? – dobiegł go głos z izby.

- Juan Samir el Guevara de Vetonia! Czy można przenocować?
- Wchodźcie! Ostatni niech drzwi dobrze zamknie, bo wieje mocno z gór!

———————————————————————————————

Starsza pani mówi z wyrzutem w pociągu do Daniela:

- Zechce pan zamknąć te okno! Na dworze jest lodowato zimno!

- A pani myśli, że jak zamknę okno, to się zrobi cieplej na dworze?

———————————————————————————————

- Dlaczego – pyta Otto Artura – zawsze na pytanie odpowiadasz pytaniem?!

- A dlaczego nie?

———————————————————————————————

Młody Beninho pyta tatę – Jaka jest różnica między dyktaturą, a demokracją?

- Dyktatura jest wtedy, gdy rząd robi co chce, a lud nie może wyrazić swej woli, a demokracja jest wtedy, gdy lud wyraża swą wolę, a rząd i tak robi co chce.

———————————————————————————————-

Juan spotyka po długim czasie Jedrzeja Maxa i patrzą na siebie, nic nie mówiąc. Wreszcie Max przerywa milczenie:

- Tyle czasu mnie nie widziałeś i nawet nie zapytasz, jak mi leci?!

- To prawda. No więc, jak ci leci? – Juan posłusznie zadaje pytanie.

- Lepiej nie pytaj!

——————————————————————————————–

Po gnomiej rewolucji w Scholandii nauczyciel, nie zastanowiwszy się, mówi na lekcji – …no i Bóg zesłał krukowi kawałek sera.

Roztropny uczeń, syn komisarza rewolucyjnego podnosi rękę:

- Jaki Bóg, nie ma przecież żadnego Boga!

Nauczyciel jest przerażony, ale szybko znajduje wyjście z opresji:

- No, a  ser jest?

- Nie ma, przecież Scholandzi wszystko wywieźli!

- Sam widzisz, że to tylko symbole literackie!

———————————————————————————————-

Dreamlandzki poborca podatkowy wypytuje Fishera:

- Jakie ceny osiągają pańskie obrazy?

- Od dwóch do trzech milionów dreamów.

- Nie wykazał pan tego w deklaracji podatkowej!

- Bo nikt ich nie kupuje, proszę pana.

———————————————————————————————

Pewien dyrektor instytucji rządowej dokonuje inspekcji wydziałów. Zatrzymuje się przy urzędniku siedzącym przy szeroko otwartym oknie:

- Na dworze jest zimno, zmarznie pan i się przeziębi!

- Ależ nie – odpowiada upradczyk – jestem przyzwyczajony do spania przy otwartym oknie!

 

 

Skomentuj »

Wybory scholandzkie

Interesujący artykuł SAP na temat mocarstwowości Scholandii i przyczyn jej niedowartościowania, zwrócił ponownie uwagę medialną na te królestwo wirtualne. Dlatego warto obserwować wydarzenie zaaranżowane tym dekretem:

DEKRET KRÓLEWSKI nr 96/2009

z dnia 3 listopada 2009 r.

w sprawie zarządzenia wyborów do Parlamentu Królestwa Scholandii

1. Zgodnie z przysługującym Nam konstytucyjnym prawem, ogłaszam na dni od 20 do 23 listopada 2009 roku WYBORY do Parlamentu Królestwa Scholandii.

2. Dla przeprowadzenia wyborów wyznaczam Komisję Wyborczą w składzie:

JKW Filip Kerad von Porta Regni – Scholandzki von Schwaben-Scholandiae, Książę Scholii, Przewodniczący Komisji,

JOK Janusz Lis von Salvepol, Książę Dolii, członek Komisji,

JKW Natalia Scholandzka, Księżna Internetii, członek Komisji.

3. Nakazuję Komisji Wyborczej w ciągu 96 godzin ogłosić aktualną listę obywateli, posiadających prawa wyborcze.

4. Zlecam Komisji Wyborczej rejestrację list kandydatów w wyborach oraz Komitetów Wyborczych. W tym celu Przewodniczący Komisji poda w ciągu 24 godzin adres do zgłaszania komitetów i kandydatur wyborczych.

(-) Piotr Abogard Scholandzki, Król Scholandii, Opiekun Wiary

Bo ono może zmienić sytuację także w dziedzinie stosunków międzynarodowych tego państwa wirtualnego i może przełamać wreszcie wszechogarniający Pollina kryzys. Nietrudno bowiem nie zauważyć pewnego podobieństwa oceny przyczyn i skutków kryzysu tak ze strony scholandzkiej, jak i z najwyższych kręgów władzy dreamlandzkiej.

Skomentuj »

Natania – kryzys istnienia

Jeden z uczestników Wspólnoty Korony Ebruzów, a następnie Unii Mikrooceanii, Królestwo Natanii znajduje się w krytycznym momencie istnienia. Przypomnijmy, że ten v-kraj w roku 2006 prężnie działał i podjął współpracę z Nowalem (wchodzącym aktualnie w skład Mikrosławii, jako Kraj Związkowy federacji). Mająca spore zasoby ówcześnie Natania alokowała je we współpracę z wielkimi tego v-świata, czyli Dreamlandem, Scholandią, a ostatnio z Sarmacją. Efektem tego było… podebranie przez wielkie kraje mieszkańców Natanii i jej powolne duszenie w kleszczach zaniku aktywności obywatelskiej.

Inicjatywa Mikrooceanii stała się w tej sytuacji szansą dla Natanii i na niej jest dokonywana próba uratowania tego sześcioletniego już v-państwa. Nie wiadomo na jakim etapie znajdą się prace o charakterze ratunkowym i co zadecyduje Unia Mikrooceanii pod zarządem nowego koordynatora Juana Samira, ale już widać pewne zarysy tworzącego się planu działania. Król Natanii wskazuje na możliwości wspólnej drogi wyjścia z kryzysu wraz z drugim v-państwem UM nim dotkniętym w sposób nieco silniejszy niż standardowy, z Okoczią. Jednak wydaje się, że ze strony trzech pozostałych państw Unii też konieczne będzie zaangażowanie ludzi i środków do ustabilizowania sytuacji zagrożonych państw. Na dziś na pewno można powiedzieć, iż najlepszym lekarstwem byłaby garść aktywnych działaczy lub nowych mieszkańców tak dla Natanii, jak i dla Okoczii.

Skomentuj »

Kolejne zmiany dreamlandzkie i oświadczenie Korony

JKM Edward I Artur Król Dreamlandu powołał nowego premiera z powodu:

POSTANOWIENIE KRÓLEWSKIE
z dnia 3 listopada 2009 roku

My, Edward I Artur, Król Dreamlandu, Najwyższy Zwierzchnik Furlandii,
Luindoru, Morlandu, Surmali i Weblandu, Najwyższy Zwierzchnik Sił
Zbrojnych, Wielki Mistrz Heroldii, etc.

postanawiamy, co następuje:

I. Na skutek złożonej dymisji odwołujemy z urzędu Premiera Naszego
Rządu Alchiena arcyksięcia d’Archien.

II. Powołujemy na urząd Premiera Naszego Rządu Pawła Erwina diuka de
Archien-Liberi.

III. Postanowienie niniejsze jest skuteczne z chwilą ogłoszenia.

(-) Edward I Artur, R.

Jednocześnie Jego Królewska Mość zapowiedział rozwiązanie Parlamentu 9 listopada i rozpisanie nowych wyborów z powodu nieskutecznej pracy aktualnej Izby Poselskiej.

Osobną kwestią jest parcie ku zmianie Ustawy Zasadniczej w Dreamlandzie, które znajdzie swoje ujście w specjalnej komisji. JKM Edward I skłonił się tym samym ku postulatom o usunięcie wad Konstytucji i wyznaczy czas do realizacji tego zadania.

W swoim oświadczeniu dotyczącym spraw bieżących, Król Dreamlandu odniósł się do przyczyn kryzysu i wskazał na bardzo proste czynniki determinujące jego zasięg, którymi są poniechania w pracy bieżącej oraz pewna dezinformacja wobec nowych mieszkańców. Z drugiej trony Król uznał, że nie ma potrzeby upraszczania prawa obowiązującego przez wprowadzanie stanu wyjątkowego i wskazał na parlamentarny tryb rozwiązania sytuacji kryzysowej dostępny aktywnym mieszkańcom chętnym do pracy parlamentarnej.

Zauważalne jest, że Dreamland jest poddany swoistej próbie sił i ścierają się dwie wizje v-państwowości, gdzie jedna jest kontynuacją dotychczasowego stylu bycia państwa, a druga dąży do zmian niemal rewolucyjnych, ale też powodujących określone ryzyko, na co wskazuje wystąpienie Króla na LD Dreamlandu.

Skomentuj »

Przegląd Wszechławii numer 3

Na stole prezydialnym z wnioskami pojawiła się propozycja organizacji armii. Sabor Wszechławii (Zgromadzenie Narodowe) po długich dyskusjach przedstawia ogólny zarys formacji wojskowej państwa i zaczęta została dyskusja nad propozycjami konkretnymi. Przy okazji widać pewien dualizm w armii nowalskiej, gdzie flota ma swoisty status w każdym wicekrólestwie i domenie królewskiej Lene.

Zajmująca kwestia konkordatu z Rotrią wydaje się być już przesądzona pozytywnie, gdyż żaden z obywateli aktywnych Mikroławii nie wyraził nawet cienia sprzeciwu przed takim agreement.

.
W Upradzie Obywatelji trwa dyskusja nad kształtem i wizją Mikrosławii w przyszłości, szczególny nacisk jest położony na kwestie komunikacji wewnętrznej na wodzie (lub pod ewentualnie nad).

Izgraniczne Domostva, czyli obszar eksterytorialny ambasad i tym podobnych przyniósł miłą wiadomość z ust ambasadora Otto von Tellera, informującego o powiększeniu Wolnej Republiki Winktown o terytoria Interlandu.

Karczma Lene jest miejscem rozrywki ostatnie słowo, która dostarcza wielu wrażeń i zmusza do wyszukiwania odpowiedzi sprawiających kłopot następnym graczom :-D

Na Uczelni Zachodniej w Santiago de Metropolis na katedrze nauk powszechnych wznowiona została dyskusja nad wykładem Juana Samira o potrzebie duchowej rewolucji.

.
Tony Montana w Upradzie Medialnych Spraw zaanonsował nowe wydanie wiadomości TV Neopolis.

W pracach 49 Pułku Specjalnego pojawiła się nieoczekiwana okoliczność, otóż małpka Pimpuś ambasadora Winków uciekła w okolice wykopalisk i dowództwo wojskowe wydało rozkaz znalezienia zwierzęcia oraz oddania go właścicielowi.

Skomentuj »

Dylematy władzy wirtualnej

Kryzys mikronacyjny dotyka wszystkich bez wyjątku i nie ma różnicy, czy to maleńki Nowal, czy wielkie Sarmacja i Dreamland. Zanik aktywności mieszkańców, wręcz lekceważący stosunek niektórych z nich do swoich funkcji o które tak bardzo zabiegali, a po ich osiągnięciu deprecjonują. Ale czy zawsze tak jest? Specjalną kategorią najwyższych urzędników mikronacyjnych są władcy, cesarze, królowie, książęce mości, protektorzy czy inaczej nazwani suwereni. Dlaczego specjalną, bo wyniesioną do najwyższych godności i obdarzoną szczególnym rodzajem zaufania. Jednak wydaje się błędem budowanie wokół nich szczelnego muru dystansu od poddanych, czy podwładnych. Powoduje to pewne wyobcowanie tych osób i postawienie na pozycji odpowiedzialnych za wszystko. W chwili krytycznej wymaga się od nich nienagannej postawy i najgłębszego zaangażowania, zapominając przy tym, jak łatwo się krytykuje, a jak trudno jest zauważyć cokolwiek dobrego w ich wykonaniu. Ale niestety, to nie są nadludzie i też mają swoje problemy, a te mikronacyjne często są pogłębione frustracją ze sprawowanej funkcji. Komiks scholandzki wykpiwa premiera, że sprawuje on “fuchę” wygodną i niestresującą, dając tym samym świadectwo temu, że tak faktycznie ten utalentowany grafik bawiący nas swoimi animacjami nie zadał sobie trudu zajrzenia za fasadę pracy tego wysokiego urzędnika v-państwowego. Nie dziwi więc postawa kolejnych następców tak potraktowanego premiera, bo czyż faktycznie trudno było zauważyć jego nocne mitingi, odpowiadanie niemal do rana na pytania posłów i nie tylko, nocne rozmowy z Pałacem? Nie ma tu wyjątku, czy to dotyczy tego, czy innego ugrupowania politycznego, mniej lub bardziej ambitnego programu politycznego, na tym stanowisku pewne minimum pracy trzeba wykonać zawsze, a te minimum wcale nie jest takie znowu małe!

Dlatego warto czasami przed podjęciem krytyki najwyższych władz mikronacyjnych zapytać o faktyczny stan rzeczy, bo łatwo komuś krzywdę wyrządzić, a już naprawić coś takiego, to absolutna rzadkość.

Komentarze: (1) »

Morvańska zmiana!

Od połowy października Wolna Republika Morvan jest zarządzana przez Lady Protektor, którą jest JE Melanie O’Rhada z tytułem wicehrabiny.

Cóż to oznacza dla v-świata, dla Pollina?

Zmian jest kilka, pierwsza, zauważalna od razu, to zmiana stylu! Zasłużony i wielce czcigodny Michał O’Rhada poprzednik Lady Protektor był człowiekiem wychowanym w sarmackim stylu życia i Sarmatą niejako z przekonania mimo odrzucania przez Niego takich sugestii, co przekładało się na widoczne dla otoczenia sposoby pracy.

Lady Melanie nie ma zamiaru kontynuować tego trendu w żadnym poziomie v-życia Morwanu. Pierwszym elementem, z którym rozprawiła się zdecydowanie w swoim ekspose, to sprawa parlamentarna. Wcale nie zależy jej na istnieniu rozwiązań na wielką skalę i reprezentatywność ludności na tym szczeblu uzależnia od aktywności mieszkańców, sztywne przepisy zawieszając na kołku i dając pole do swobodnej pracy dla tych, co chcą coś czynić. W polityce zagranicznej, po przyjrzeniu się trudnej kwestii ułożenia stosunków z Księstwem Sarmacji, w których ważną kwestią są sprawy terytorialne, Lady Melanie zauważyła wielki dysonans chęci do efektów! I mówi otwarcie, koniec z rozmowami, to nie ma sensu! Wreszcie sprawy wewnętrzne, a i tu Lady Melanie potrafiła zaskoczyć! Słowa nie ma o promocji, pozyskiwaniu nowych mieszkańców i tym podobnych. Znamienne są Jej słowa w odpowiedzi do krytyki takiego stanowiska na łamach Morbhan Aralt:

Sprawy promocji nie poruszyłam celowo – jak wspomniałam w expose, nie zamierzam narzucać nikomu żadnych działań. Jeśli będzie… <czytaj całość>

Jak widać z tego krótkiego szkicu politycznego, WRM ma nową władzę świadomą swojej misji i dzisiaj można zauważyć mocne akcenty jej nowego stylu prowadzącego do wcielenia nowoczesnej doktryny v-państwowej, co postawi Morvan w szeregu najnowocześniejszych mikronacji.

Komentarze (4) »

Słowo na Święto Reformacji

31 października 1517 roku augustianin ks. dr Marcin Luter swoimi tezami rozpoczął istnienie Kościoła Ewangelickiego w Kościele Powszechnym założonym przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa w jego misji zbawienia dającej początek naszej ery!

Czymże dla v-świata jest przypomnienie o Reformacji? Dlaczego Parafia Wirtualna pw. Rafała Archanioła zwraca uwagę właśnie na te święto?

Powodów jest kilka, ale jeden z nich zwraca szczególną uwagę, ksiądz doktor Marcin Luter wywiesił swoje tezy w trosce o Kościół. Dzisiaj, w perspektywie dnia współczesnego, wydaje się niepotrzebną taka ostra i zdecydowana reakcja na nadużycia. Dzisiaj zapewne doszlibyśmy do konsensusu drogami negocjacyjnymi i żadnej reformacji by nie było! Dlatego w innym zupełnie świetle możemy spojrzeć na nasze czasy! Popatrzmy za zasady postępu ludzkości, które wbrew pozorom nie określa nowoczesny czołg, czy atomowy okręt podwodny, albo krążownik zdolny zestrzelić statek kosmiczny, ale przejście człowieka z wojownika do negocjatora! Współczesny człowiek jest ucywilizowany wtedy, gdy potrafi negocjować i wyrzeka się użycia przemocy względem osób o innych poglądach!

No tak, a gdzie odniesienie do v-życia? Czy Parafia Nowalska kolejny raz chce wzniecić rzekomą awanturę, jak to było z litanią za v-zmarłych, czy Kadish mikronacyjnym? Otóż jest odniesienie i to bardzo ważne! Mikronacje, całe istnienie Pollina jest efektem wysokiej kultury cywilizacyjnej uczestników v-życia! Na przykładzie Zjednoczonej Federacji Mikrosławii można przekonać się, że budowanie może być oparte tylko i wyłącznie na wzajemnym poszanowaniu i tolerancji dla poglądów odmiennych od naszych! Więc wydaje się słusznym stawianie znaku równości między tolerancją, a cywilizacją. Dlatego z wdzięcznością przyjmujemy dar Święta Reformacji, które pozwala nam spojrzeń z właściwego dystansu na v-życie i naszą codzienną aktywność mikronacyjną, szczęść Wam Boże bracia Ewangelicy!

na 492 Święto Reformacji

wirtualna Parafia pw. Rafała Archanioła

Skomentuj »