Warto zastanowić się nad aktualną kondycją działalności mikroświatowej. Aktualnym słowem jest w niej permanentnie używane słówko “kryzys”, czy to objaw niepokojący? Otóż wydaje się, że jednak nie!
Teza może i dziwna, ale chyba prawdziwa. Gdyby działanie mikronacyjne było obojętne dla uczestniczących w życiu wirtualnym ludzi, o takim słowie mowy by nie było. Samo słowo “kryzys” oprócz znaczenia encyklopedycznego i znaczeniowego jest też pewnym wyznacznikiem postawy ludzkiej. W wirtualu postawa zorientowana na kryzys oprócz ujemnych efektów powstania tego zjawiska wywołuje tez cały szereg zjawisk pozytywnych. Świadomość powstania sytuacji kryzysowej sprawia, że osoby zaangażowane z przekonania w wirtualizm zaczynają z nim (kryzysem) walczyć! Powstają zupełnie nowe inicjatywy, o które w innych warunkach byłoby niezbyt łatwo – klasycznym przykładem jest tutaj kwestia natańska, gdzie Unia Mikrooceanii podejmuje działania o których tylko teoretyzowano, a które mają przywrócić ten v-kraj do aktywności. Ożywia się też inicjatywy niejako uśpione przez pochłonięcie szarzyzną codziennego bytowania, gdzie klasycznym też przypadkiem jest wydawnictwo Tuulemaa angażujące się głęboko w walkę z kryzysem koronnym, bo taki się wykluwa aktualnie w Dreamlandzie.
Trudnym problemem mikronacji jest wypływ doświadczonych i obytych mieszkańców do nowo tworzących się v-państw lub nawet poza wirtual. Sytuacja braku motywacji do dalszego życia wirtualnego w danym państwie i w danym momencie jest chyba największym problemem, ale problemem indywidualnym. Wirtual jest szkołą charakterów, swoistą edukacją, a ta, jak to w edukacji jest od zawsze, wymaga wysiłku. I tak można też postrzegać problem zaniku motywacji osobistych dla wirtuala, jest to często, zdecydowanie za często oczywiście, osobista klęska w edukacji może i niełatwej w mikronacjach. Warto jednak sobie uświadomić ten fakt, że rezygnując z wirtuala, czy udziału w swoim v-państwie, nie zdaje się egzaminu z życia społecznego, co jest niepokojącym jednak sygnałem życiowym. Może być przyczyną znacznie większych porażek i dlatego warto się zastanowić nad sobą w takiej chwili, a wnioski same podpowiedzą, jak działać!