Co by tu napisać…

Ciekawym problemem życia mikronacyjnego jest przesycenie. Przychodzi taki moment, że uczestnicy życia wirtualnego zaczynają odczuwać niechęć do wszelkiej działalności i wręcz alergię na myśl, że mają coś zrobić, czy coś powiedzieć. Do tego dochodzą kwestie prestiżowe, gdyż wielu uczestników wirtuala zatraca granicę między zabawą, dobrą zabawą, a straszliwie poważnym traktowaniem siebie i swego udziału w tej zabawie. Wbudowane w nich niejako kwestie proceduralne uniemożliwiają nawet pobłażliwość i wyrozumienie dla innego spojrzenia na świat w którym żyjemy.  Bardzo ważnym czynnikiem w życiu wirtualnym jest czar chwili i ci co poznają jego magię, potem za nim bezwiednie dążą, a nie potrafią znaleźć refleksji na temat tego, że nie tylko czar chwili jest najważniejszy w tej zabawie. Odrzucają więc wytrwale to, co im go nie przypomina. Osoby doświadczone i z charakterem analitycznym nie zrażają się negatywami operacji wirtualnych, tylko wytrwale kontynuują zaczęte dzieła i to jest cała nadzieja Pollina, twarde i odporne jądro, wokół którego tak naprawdę wirtual się kręci! Chylę czoła.

Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 1

    Erick said,

    Ale zdażają się też wirtualni pajace, którzy cały czas chcieliby się wygłupiać, ze wszystkiego drwić i wszystko wyśmiewać. Wiem coś o tym bo poznałem kilku takich…

  2. 2

    sokn said,

    Ale ja sam widzisz, są to… pajace, stańczyki. A stańczyk to dosyć pożyteczna społecznie funkcja…


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: