Wyższość braterstwa flibustierskiego nad soclavizmem

Czerwona Vetonia pod czarną flagą.

Pierwszym tematem w nowej Czerwonej Vetonii pod czarną flagą poruszam wątek ważny z punktu widzenia doktryny v-państwowej. Mój słynny poprzednik w redakcji tego v-pisma był wielkim piewcą soclavizmu, jako idealnego ustroju v-państwowego. Owszem, doceniam znaczenie propagandy i marketingu v-politycznego uprawianego po Jego egidą, ale jest system wielce doskonalszy niż soclavizm, to właśnie braterstwo flibustierskie. Soclavizm, jako system społeczno-polityczny, był niejako narzucany a posteriori, gdyż nie jest i nie był nigdy pierwotnym wzorcem, ani czystą ideą społeczną, tylko zbiorem nauk zebranym i wprowadzanym w v-życie mikronacji. Jako taki nie był wolny od wad i niedomówień, gdyż ułomność natury ludzkiej go takim czyniła. Dlatego system braterstwa flibustierskiego jest od niego o wiele wyższą formą kultury społeczno-politycznej znajdującą się też z nim w stosunku a priori, gdyż nie jest narzuconym ładem, a utworzonym oddolnie, wykutym społecznie. Braterstwo nie przewiduje urzędnika, braterstwo każe równo się dzielić i sprawiedliwie postępować wobec wszystkich braci, na czym zasadza się cała ideologia Bractwa Flibustierskiego. Jest to najczystsza forma demokracji stosowanej i najwyższa forma kontroli, gdyż wszyscy członkowie Bractwa są jednakowo zainteresowani w równości i powszechności dostępu do środków. Soclavizm zaś do tego celu posługuje się v-prawem, zapisem i wykładnią, co automatycznie sprawia, że nie jest braterstwem, bo sprowadza swojego członka do roli przedmiotu prawa. Braterstwo posługuje się naturalnym i wolnym prawem samostanowienia jednostki, a prawa wynikają z porozumienia społecznego i podlegają systematycznej weryfikacji w zależności od potrzeb braci flibustierów, odrzucając tym samym sztywny przepis i jego wykładnię stosowane w soclaviźmie. Dlatego braterstwo flibustierskie jest w stosunku a priori do a posteriori soclavizmu.
Karol Flibustier, redaktor

Reklamy

komentarzy 5 so far »

  1. 1

    McMelkor said,

    Zapowiada się ciekawie. 🙂

  2. 2

    hans505 said,

    A moim zdaniem Socslawinizm nie był zacofany. I tak był zbyt „rozwiązły”. Czy był narzucony? Nie bardziej niż demokratyczne decyzje większości o np. laicyzacji ZFM.

  3. 3

    sokn said,

    o laicyzacji nie słyszałem. Z tego co się orientuję, to posiadamy dwa związki wyznaniowe określane mianem Kościołów i jedną Parafię, co w v-państwie laickim nie byłoby możliwe. Ta notatka zajmuje się „wyższością” systemu braterskiego, bo już samo bycie bratem oznacza wspólnotę, w socslaviźmie niekoniecznie bycie jego członkiem oznacza równość wobec innych. Zacofanie? No ja tego terminu nie użyłem, bo nie uważam go wcale za zacofany.

  4. 4

    hans505 said,

    W znaczeniu nie popiera niczego i jest bezstronne- o taką laicyzację mi chodziło

  5. 5

    sokn said,

    Z tym też nie mogę się zgodzić. Bo gdy skrijat jest jednocześnie szefem Kultu Vetońskiego i podczas sprawowania urzędu formułuje jego kwestie dogmatyczne, to nie mamy do czynienia z brakiem poparcia, wręcz państwowym wskazaniem słusznej wiary! Dlatego ta obojętność tylko zapisowa była, bo pasowała do doktryny, a praktyka z dala od niej stała.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: