Mocne wrażenie

Ostatnie wydarzenia w ZFM wywołują mocne wrażenie.

Mowa zgoła o „nieoczekiwanym” i „niespodziewanym” odejściu Juana Samira che Guevary de Vetonii. Wydawać by się mogło, że Juan wykonał rozpaczliwy ruch i w nagłym geście opuścił swoją „ukochaną” Vetonię i swoje rozliczne projekty wirtualne rozproszone po całym wirtualu. Cała sytuacja nie miała ani tła, ani przygotowania, dosłownie w jednej chwili v-osoba znikła, zaginęła i nie ma jej.

Smutne i niecodzienne wydarzenie, wywołujące u większości Mikrosławian i ich przyjaciół szok oraz niedowierzanie. Do tego wykonane bardzo wielkopańskim gestem, bez słowa, bez pożegnania, bez stylu.

Czy tak miało być? Czy tak można się zachowywać w sytuacji, gdy starało się być przyjacielem wszystkich, odważnym teoretykiem pewnego nurtu poglądu na życie i świat, a do tego moderatorem mikronacyjnym? Czy tak w ogóle można postępować? Czy ten czyn wywołujący mocne wrażenie jest czynem godnym?

Nie, po stokroć nie! Juan sam siebie tym występkiem pogrzebał bardzo głęboko i zamiast postrzegania dżentelmena, który był i odszedł, bo tak chciał, dał pole do niekorzystnej dla siebie refleksji nad instrumentalnym traktowaniem koleżeństwa. Raczej nie można oczekiwać pozytywnej refleksji osób porzuconych w pewnym sensie i pozostawionych samych sobie bez „Auf wiedersehen” czy „So see you”. Zły i zgoła niewłaściwy, a do tego aspołeczny wymiar takiej postawy podważa wiarygodność całej doktryny, której Juan wydawał się gorącym zwolennikiem. A szkoda jednak… . No, w każdym bądź razie nie jest przyjemnie pisać kolejne pół tysiąca wpisów w sokn, od takiego tematu, gdzie analiza pokazuje, że ktoś nadużył zwyczajnie koleżeństwa, a tak właśnie z analizy wynika. Niedobrze się zaczęło dziać po wpisie sygnowanym numerem 500…

Ale SOKN Webpress przeżył wiele wstrząsów i z tego wychodzi jak zwykle mądrzejszy i bardziej doświadczony, to też cenna lekcja. Do miłego zobaczenia na łamach 😀

Karol Flibustier

Reklamy

1 Response so far »

  1. 1

    Daniel Saryoni said,

    Każdy ma swoje powody, Juan ma dużo obowiązków w realu, więc odszedł z wirtuala. Odszedł i nie ma go. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: