Rozmowa z dawnym Królem Nowalu – Mattem Zdolnym

Matt Zdolny – ojciec założyciel Nowalu. Jego pierwszy i jedyny monarcha.


J.S. – Na rok czasu rozłączyłeś się z Nowalem. Jak minął Ci ten czas? Czym się zajmowałeś?

M.Z. – Początkowo głównie zwiedzałem mikroświat, szukałem sobie jakiegoś sensownego miejsca, gdzie mógłbym czerpać przyjemność z bawienia się w mikronacje. Szczegółów tego, gdzie byłem, większość ludzi znać nie musi ;] Nowal przynajmniej miał rok odpoczynku ode mnie, który pozwolił na niezbędne zmiany. Przez ten czas obserwowałem, jak w mikroświecie aktywność mocno opada. Zdziwiło mnie tym bardziej, gdy zajrzałem do Mikrosławii, że tu jest nawet lepiej niż przed rozpoczęciem mikroświatowego „kryzysu”.

J.S. – I to skłoniło Cię do powrotu? O ile Twoją aktywnośc można tak nazwać?

M.Z. -Tak, to jest powrót. Mikrosławia ma w sobie jakiś potencjał, energię, która w większości znajduje ujście w Karczmie Lene (hm, 4,5 tysiąca postów?). Może nie jestem tak gadatliwy, jak niektórzy obywatele, do tego zdarza mi się zniknąć na kilka dni, ale jestem obecny.


J.S. – A jak oceniasz unię z Morinią? Czy warto było na to pozwolić? Ile w Mikrosławii widzisz ideałów, jakie towarzyszyły Ci przy zakładaniu Nowalu?

M.Z. – O ile sama Morinia nie dostarczyła nowemu państwu zbyt wielu mieszkańców, to połączona siła tych dwóch nacji znacznie pomogła w przyciągnięciu do kraju kolejnych osób, które wzbogacają aktywność państwa. Moim zdaniem było warto, choć na miejscu dawnych władz Morinii bałbym się o możliwość marginalizacji tego narodu w nowej strukturze Mikrosławii – zauważmy, że to nowalska część federacji jest aktywniejsza. Z drugiej strony, bez połączenia państw być może w tej chwili zarówno po Nowalu, jak i po Morinii zostałyby same skorupy. Z pewnością nie jest to ten sam Nowal, który został zaplanowany na samym początku, ale to, że bez mojego udziału udało się wykształcić własną tożsamość bardzo mnie cieszy. To pokazuje, że kraj ma wiele punktów oparcia i zniknięcie jednej osoby nie powoduje jego upadku. Tylko szkoda, że Moxpinburg zamarł, ale może się to niedługo zmieni…


J.S. – Na czym, wedle Ciebie – jako obserwatora, opiera się teraz Nowal? Jakie skojarzenia masz z Mikrosławią?

M.Z. – Tropikalna wyspa, pełno luzu, spokój, zero stresu, nerwów. Przeciętny Mikrosławianin codziennie chodzi do karczmy, gdzie odbywają się całonocne biesiady. Nieważne, kto jest akurat u władzy, i tak na politykę i agitację patrzy się z przymrużeniem oka 🙂


J.S. – A właśnie, jak już jesteśmy przy polityce. Socslawizm – władza bezpośrednia. Podoba Ci się ten ustrój?

M.Z. – O ile sama nazwa nie przypada mi do gustu, to samo wykonanie, jakie obserwuję w Mikrosławii zdaje się być sensowne. Faktyczną opinię będę w stanie przedstawić najwcześniej za kilka miesięcy 🙂

J.S. – Rozumiem, że zamierzasz aktywnie ulepszać Mikrosławię? Rozważasz kandydaturę na Skrijata, bądź też Vojvodę przy najbliższych wyborach?

M.Z. – Na razie nie planuję pchać się do władz. Nieco już staram się pomagać, ale urzędnik państwowy nie powinien milknąć na kilka dni lub nawet tygodni (zdarzało mi się pod koniec panowania.

J.S. – Dziękuję za poświęcony mi czas. Życzę powodzenia i przyjemnego życia w Mikrosławii 😉

M.Z. – Dziękuję. 🙂


Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 1

    David Perez said,

    JKM jest najlepszy!

  2. 2

    Daniel Saryoni said,

    Mądrze rzekł, kolejny wartościowy obywatel 😉


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: