Lekkość zabawy w mikronacje

Gdy państwo wirtualne nie ma naleciałości, gdy znajdzie się zespół ludzi dobrze rozumiejących służebną rolę „zabawy” w mikronacjonizm, gdy sztywność przepisów ustępuje przed mrugnięciem okiem, wzruszeniem ramion, czy poklepaniem po ramieniu i stwierdzeniem „no problem”, mamy radosną mikronację o super klimacie.

Oczywiście dążymy do jej rozwoju, zapraszamy nowych mieszkańców, czynimy ich obywatelami. Dajemy im wszelkie narzędzia świetnej zabawy, jakimi my bawiliśmy się dotąd świetnie w sumie. I bywa kubeł zimnej wody na głowę w takim momencie! Okazuje się, że nasze zabawki są do niczego, nasze pomysły są delikatnie mówiąc dziwne, a nasze pytania zwykłym czepiactwem.

Lekkość zabawy wyparowuje jak za dotknięciem czarodziejskiej pały zomowca! Przecieramy oczka ze zdumieniem, wpatrujemy się jeszcze raz w monitor, a może źle zrozumieliśmy, ale nie, stoi jak wól „jesteście do niczego”. Co wówczas?!

Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 1

    Pierwsza flaga Nowalu! Pamiętam!

  2. 2

    sokn said,

    Ano to ta 😀


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: