Służebna rola v-prasy część 6

Publicystyka wirtualna, działalność v-prasowa jest wyrazem otwartości mikronacji, czy organizacji z nią związanych. Podstawą jej atrakcyjności jest konsekwentna praca dziennikarska. Dziennikarz wirtualny, to człowiek bardzo często lepiej poinformowany, ale to nie wystarcza. V-dziennikarz musi jeszcze do tego podjąć nutkę ryzyka, gdyż są sprawy, które bywają starannie skrywane i trzeba niezłej ekwilibrystyki myślowej, żeby z danego wydarzenia, danej sytuacji wyciągnąć właściwe wnioski. Czasami zwykły wpis, zwykłe stwierdzenie w trakcie pisania, bądź dyskutowania określonych tez v-prasowych powoduje zgoła nieoczekiwane reakcje (aktualnym i mocnym przykładem, jest sprawa RSiT, której początki wzięły się niekoniecznie z dyskusji panelowych o publikacjach, ale dolało to oliwy do ognia). Stąd v-dziennikarstwo, aby być atrakcyjnym i ciekawym medium, musi pozostać niezależne. Sytuacja pewnego znudzenia i przegadania powoduje, że niekoniecznie chce się pisać, bo tematy wydają się trywialne i oklepane, ale jednak należy. Zwykła rzecz, zwykła czynność, zwykłe działanie jest inaczej postrzegane, gdy o nim się przeczyta! To prawda znana od lat, ale nieuświadamiana sobie! Dlatego v-dziennikarstwo atrakcyjne ma bezpośredni związek z aktywnością danej mikronacji i pełni o wiele większą rolę, niż zwykła pisanina czy to na forum, czy na LD. Oczywiście nie oznacza to zastąpienia przez publicystykę tamtych platform v-życia, o nie! V-publicytyka tylko je dopełnia, nadaje im innego wymiaru, dowartościowuje, ale sama też musi mieć tematy do pisania i redaktorów na tyle pomysłowych, żeby te tematy byli w stanie wykorzystać i uczynić z nich informację na tyle ważną, żeby ktoś chciał się z nią zapoznać.

Le Quotidien nie boi się poruszać tematów niby dyskutowanych wszędzie i nadaje im nowy wymiar – v-publicystyczny.

Reklamy

Komentarze 3 so far »

  1. 1

    hans505 said,

    Ładnie, ładnie, ale o przedrukach w RSiT Towarzysz zapomniał!

  2. 2

    sokn said,

    Wszystko w swoim czasie, w kwestii RSiT jest mocno zaakcentowany szczególny przypadek komunikatorów mass medialnych. Nigdy w ZFM nie byłoby tak mocnej pozycji tematu, gdyby nie ogromna praca v-prasowa.

  3. 3

    Daniel Saryoni said,

    Uzupełniłem w dziale SOKN 😉


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: