Uprady potrzebne, czy nie?

Prace nad Ustawą Zasadniczą dla Mikrośławii toczą się w naturalnym dla okresu wakacyjnego spokojnym tempie.

Jednym z kluczowych zagadnień, które wywołało nieco zaskakującą reakcję Mikrosławian, jest kwestia upradów – odpowiednika ministerstw w innych v-krajach. Otóż okazało się, że mimo proponowanych pięknie brzmiących, kwiecistych nazw dla upradów, została zanegowana zasada wydawać by się mogło nienaruszalna, czyli jednoosobowe kierownictwo takich urzędów. Zupełnie nieoczekiwanie, a może oczekiwanie, Mikrosławianie opowiedzieli się,  za czasowymi funkcjami zarządczymi do konkretnych zadań i tematów! Zrozumiały wydaje się ten trend w tak młodym v-państwie, które powstało z doświadczeń morińskich i nowalskich, gdzie systemy oficjalności i ceremonialności nie sprawdziły się w praktyce. Powstaje więc nowa koncepcja v-państwa, koncepcja władzy bezpośredniej bez zabarwień skrajnych, co jest pewnym ewenementem na Pollinie.

Reklamy

Komentarze 2 so far »

  1. 1

    Talerz said,

    Czy ewenementem? Nie powiedziałbym. Coś takiego, czyli ministerstwa bez ministrów (poza jednym wyjątkiem) do tej pory sprawnie funkcjonowały w Winktown.

  2. 2

    sokn said,

    To przykład wyjątku potwierdzającego regułę ;-D


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: