Czy da się wyregulować rynek v-prasowy?

Kolejny raz nadaktywne agencje prasowe zdominowały Planetę Mikronacje, czym wywołały pewną irytację dziennikarzy o nieco stonowanym temperamencie publicystycznym. Wprowadzone zostały pewne zmiany, powstało uczulenie na podbijanie wpisów przez manipulacje datownikiem, sprawy są na gorąco dyskutowane na forum mikronacyjnym jak zapewnia w swojej publikacji o zaspamowanej planecie Aralt. Wydaje się jednak, że istota sprawy kryje się w całkiem innym miejscu. To co dla Webpressu było źródłem uciechy i zabawy, czyli krótkie komentarze, dla innych okazało się źródłem dobrej formy reklamy oraz dominacji v-światowej. Planeta stała się swoistym zakładnikiem w walce ludzi pióra w wirtualu i na pewno nie służy już zabawie, czy nawet swojemu celowi, czyli informacji, a stała się matą do bezwględnej realizacji pozycji w rankingu, nieoczekiwanym papierkiem lakmusowym dla toksycznego v-dziennikarstwa.

Czy walczyć z tym zjawiskiem, czy … o właśnie. Wydaje się, że warto przypomnieć dyskusję głównie autorstwa redakcji Araltu związaną ze spamem Webpressu, gdy padły bardzo różne propozycje, notatek zbiorczych, ograniczenia wpisów do jednego dziennie i tym podobnych. Podobnie jak bezregulaminowe forum mikronacyjne, Planeta też pada w takich chwilach, gdy pojawiają się spamerzy, ofiarą braku regulaminu. Czyli wracamy do punktu wyjścia, czy do pytania, czy regulacja jest możliwa? Bez wątpienia jest to na pewno ograniczenie wolności prasy i tłumienie jej głosu, dlatego warto chyba wziąć pod uwagę ten niezamierzony efekt, że w takich warunkach niektórzy mogą zwyczajnie zamilknąć, bo …

Reklamy

komentarzy 6 so far »

  1. 1

    Marcin P. said,

    Mówi Pan, że brak regulaminu — ale co ja miałbym napisać?

    „Agencji wolno publikować dwa artykuły dziennie.” ? Tego nie można tak kontrolować, bo nie napiszę też „Agencje wolno publikować ilość artykułów z rozsądkiem.”. Jak widać dyskusją da się załatwić, bo zostały wprowadzone zmiany i z GAP-em przestały być problemem.

  2. 2

    kazag said,

    I jeszcze jeden regulamin? I regulujmy także domeny, na ktorych mogą stać agencje, ilość redaktorów, średnie wynagrodzenie, czas pisania jednego tekstu…

  3. 3

    sokn said,

    Czytając artykuł w Morbhan Aralt (do którego odnosi się ta notatka) można odnieść wrażenie, że Michał chciałby jednak limitowania dostępu do Planety, co oznacza regulację, a regulacja idzie w parze z zasadami użytkowania, a te z reguły określa regulamin, bo admin nie będzie non stop siedział i cenzurował ilości wypowiedzi. Panowie jakby nie patrzeć sytuacja jest pewnego rodzaju patem, gdyż ani piszący dużo nie zechce ograniczać swojego dostępu do Planety, ani ci cichsi nie ustąpią tak łatwo z bezczelnego ich zdaniem spychania newsów incydentalnych poza widok listy subskrybowanej.

  4. 4

    sokn said,

    A może jednak wydłużyć widoczność na tej liście do trzydziestu wpisów? Albo nawet więcej?

  5. 5

    kazag said,

    Zawsze można zacząć pisać więcej? Po to jest planeta, żeby informować, skoro ktoś stworzył agencję, która potrafi informowac co godzinę, to chwała mu za to.

  6. 6

    sokn said,

    Tak Pan uważa? To dlaczego Aralt napisał, że Planeta znowu jest zaspamowana, czyżby był odmiennego zdania, co jest chwałą, a co hańbą? To po co wszczęliście dyskusję z GAP na waszym forum mikronacyjnym, skoro chwała Piotrowi Kozaneckiemu za pisanie częste i regularne? Czy to objaw jakiegoś pieniactwa, ta dyskusja i artykuły piętnujące jego twórczość reporterską, skoro nikomu nie przeszkadza Planeta obłożona notatkami GAP od góry do dołu? A?


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: