Komentarz prasowy, czyli co można powiedzieć o wywiadzie?!

Redaktor Piotr Mikołaj dostąpił zaszczytu przeprowadzenia pierwszego wywiadu prasowego z królem scholandzkim Piotrem Abogardem. Oczywiście oczekują czytelnicy Webpressu słowa o nim, gdyż wydaje się, że jest to wydarzenie prasowe dużego kalibru. Jest jednak pewien problem, bo rozmowa księcia z królem nie poruszyła żadnego nowego tematu, więc o sprawach wielokrotnie opisywanych i omawianych trudno mówić ponownie. Taki wywiad jednak ma swoja perełkę, coś wymykającego się poza schemat gładkiego i poprawnego tekstu.

…a jest tym zdumienie redaktora metodami postępowania nowego władcy scholandzkiego. Nawykły do etykiety i ogromnego dystansu panujących w wielkich v-krajach książe Piotr Mikołaj w dość uszczypliwym tonie zaczął kontemplować praktykowany na żywo sposób bycia JKM Piotra wśród poddanych, gdzie jest on równym pierwszym wśród równych, odrzucając poniekąd ceremoniał dworski i skutecznie rujnując dystans niebotycznie oddzielający władcę od gminu! Dla Nowalczyków tego typu postępowanie jest chlebem powszednim, gdyż JKW Matt dokładnie demokratyczny styl sprawowania rządów uczynił nowalskim zwyczajem, ale wielkie zdumienie, niemal oburzenie Piotra Mikołaja pokazują, że w kraju Wielkiej Trójki jest to praktyką gorszącą, niemal wręcz podejrzaną. Oczywiste w tym wywiadzie sugerowanie nowemu władcy, że Jego postępowanie nie przystoi koronowanej głowie ze strony redaktora, zostaje zgrabnie zripostowane przypomnieniem, że szacowny poprzednik też nie stronił od demokratycznych praktyk w sprawowaniu władzy. Słowo demokracja tak zbiło z tropu redaktora, że wszedł on na śliski grunt sojuszu Scholandii, który chętnie widziałby już zniszczony, co zresztą dobrze służyłoby sprawie sarmackiej, dążącej do uzyskania wpływu na poczynania Scholopolis i strzelił poważną gafę, sugerując jego ostrze przeciwko Sarmacji, co JKM Piotr Abogard uzbrojony w ostrożność ze związku z poprzednią krytyką, obiektywnie ocenił jako efekt wielkiej pracy redaktora, który sam jest ewidentnie za takie postrzeganie Sojuszu w Sarmacji odpowiedzialny swoimi działaniami jako poprzedni władca Sarmacji (jak widać dalej go konsekwentnie forsuje nie obawiając się nawet oczywistych sugestii w wywiadzie), a do tego odpierając skutecznie sugestie, że kryzys między Natanią, Dreamlandem i Scholandią istniał od zawsze, wskazując tylko na łagodny wymóg reformy jego zasad bez naruszania jednak podstaw, bo te są korzystne dla wszystkich zaangażowanych. Król wprost odpowiedział poprzedniemu władcy sarmackiemu, że dzięki temu uzyskano skuteczny bufor wobec jego działań jako… no ale to sobie sami poczytajcie.

Reasumując, Piotr Abogard postrzegany w Grodzisku jako sarmatofil pokazał tę perełkę, której zapewne skonfundowany redaktor nie oczekiwał, gdyż nie znalazł chwili czasu na analizę geniuszu dyplomatycznego nowego władcy Scholandii i dał się zapędzić w kozi róg, a partnerzy Piotra Abogarda mogą odetchnąć z ulgą, gdyż ktoś tak bystry nie da się ponieść fali mody i absurdalnych krzyków trendy, bo na chłodno analizuje i błyskawicznie wyciąga wnioski. Swoją drogą można zadać sobie pytanie, gdzie faktycznie ta demokracja i swoboda sarmacka znajdowała się za poprzedniego władcy? Ciekawe kto zna odpowiedź, bo ja po tym wywiadzie poważnie zwątpiłem w demokratyczny wizerunek Sarmacji… mam nadzieję, że tej już historycznej, aczkolwiek nachalność sugestii pokazuje, że sprawy mogą wcale nie być tak miło ułożone, jak by chciano to przedstawić opinii v-publicznej.

Reklamy

Komentarzy 10 so far »

  1. 1

    Ilość epitetów, jaka padła pod moim adresem, świadczy najwyraźniej o tym, że wywiadem nadepnąłem Panu Redaktorowi na odcisk (dalibóg, nie wiem, dlaczego…). Ad rem:

    „Jest jednak pewien problem, bo rozmowa księcia z królem nie poruszyła żadnego nowego tematu, więc o sprawach wielokrotnie opisywanych i omawianych trudno mówić ponownie” — zaskakujące (logicznie) stwierdzenie, biorąc pod uwagę to, że był to pierwszy wywiad udzielony przez JKM, ergo — niektórych spraw wcześniej nie podnoszono z przyczyn zgoła oczywistych.

    Jestem również niezmiernie ciekaw, które (konkretnie) słowa mojego pytania o styl panowania były uszczypliwe, lub które zawierały sugestie, że pewne rzeczy monarsze nie przystoją. Autor najwyraźniej próbuje się doszukać nieistiejącego, drugiego dna w pytaniu, zapominając o tym pierwszym. Ułatwiając Panu Redaktorowi zadanie — styl panowania JKM Piotra Abogarda jest inny, niż styl np. JKM Daniela Łukasza czy JKM Edwarda I Artura, więc pytanie o przyczyny różnicy wydało mi się interesujące tak z mojego, jak i czytelników „Głosu Grodziska”, punktu widzenia. Kropka.

    Pan Redaktor, a propos Sojuszu, najwyraźniej nie ma pełnej wiedzy o tym, w jaki sposób Sojusz powstawał, oraz jakie kroki oficjalnie podejmował w kontekście sarmackim. Nie jest to, co prawda, zbrodnia, ale wypadałoby przed puszczeniem słowa w obieg zapoznać się z pewnymi faktami. Przy okazji — być może Pan Redaktor wskaże (konkretne) korzyści, jakie odnosi Scholandia z sojuszu?

    PS. „Ciekawe kto zna odpowiedź, bo ja po tym wywiadzie poważnie zwątpiłem w demokratyczny wizerunek Sarmacji” — nie do końca rozumiem, co poeta miał na myśli.

  2. 2

    sokn said,

    Sugestie o tęsknocie za ceremoniałem wsadzone do ust JKM Piotra chyba nie są aprobatą za Jego postępowanie, a zdziwienie zainteresowaniem osobistym władcy scholandzkiego wobec LD też do aprobaty postępowania trudno zaliczyć.

    Historia sojuszu i geneza jego powołania dzisiaj ma się nijak do ewidentnej próby jego obalenia przez określone środowiska, a swoimi sugestiami Książe wydaje się obejmować pozycję poparcia dla nich. Nie neguje się tego prawa, aczkolwiek budzą te działania niepokój, bo mogą zdestabilizować wirtual, gdyż sytuacja układu sił mikronacyjnych wymaga pewnej symetrii, a jak wiadomo Wielka Trojka jest trojkątem o wzajemnych relacjach z określoną historią. Dlatego sojusz dawał i daje jej pewnym uczestnikom poczucie bezpieczeństwa niezależnie od swojej genezy, czego Książęca Mość raczył nie zauważyć podczas jego negacji. Rozumiem też znaczenie jego obalenia, bo i Sarmacja chciałaby mieć poczucie bezpieczeństwa, ale o tym wyraźnego sygnału nie ma, co jak widać powoduje szukanie drugiego dna.
    Korzystnym elementem Sojuszu jest koordynacja działań i zasada konsultowania i wzajemnej aprobaty, jak to miało miejsce w przypadku traktatu z Erboką.

    Na koniec kwestie osobistego stosunku, owe naciskanie na odcisk. Jako redaktor Książe nie powinien liczyć na pobłażliwość środowiska dziennikarskiego, gdyż esencją pracy publicystycznej jest szukanie tematu, bo co to za dziennikarz, który nie potrafi znaleźć niczego ciekawego? Na liście Planety mamy około 40 wydawnictw, a aktywnością ile z nich grzeszy? Dlatego osoba ze świecznika, jak to jest z Waszą Książęcą Wysokością, jest dobrym celem do wynajdowania rzeczy budzących zaciekawienie, dowodzi tego choćby zainteresowanie tą notatką prasową. A że przy okazji aktywności publicystycznej Księcia niektórzy potrafią za nią widzieć wciąż możnowładcę? Czas pokaże czy jako dziennikarz Wasza Wysokość potrafi się wnieść na wyżyny osiągnięte podczas poprzedniej aktywności….

  3. 3

    Ad. 1. Pytanie brzmiało w sposób następujący: „Czytając listę dyskusyjną Królestwa Scholandii nie mogę wyzbyć się wrażenia, że prezentuje Wasza Królewska Mość dość demokratyczny — jeżeli wolno tak powiedzieć — styl panowania. Aktywny udział w dyskusjach, nieformalny sposób wypowiedzi, osobiste witanie nowych mieszkańców… Nie brakuje Waszej Królewskiej Mości odrobiny ceremoniału?”.

    Czy jeżeli zadam policjantowi pytanie — „W trakcie swoich patroli rzadko wystawia Pan mandaty, w większości przypadków kończy się na upomnieniach. Czy nie sądzi Pan, że jednak przydałoby się więcej kar?” — tym samym sugeruję mu, że jego postępowanie jest niewłaściwe? Czy może raczej zachęcam do rozwinięcia przesłanek takiego, a nie innego sposobu postępowania?

    Ad. 2. Akurat ze swoją oceną sojuszu dreamlandzko–scholandzkiego nieszczególnie się kryję. Jak sądzę, mam do takiej oceny prawo. Niemniej, dziękuję pięknie za odpowiedź o konkretne korzyści dla Scholandii w postaci „poczucia bezpieczeństwa” i „koordynacji działań oraz zasady konsultowania i wzajemnej aprobaty”. 😉

    Ad. 3. Rozumiem doskonale, i cieszę się z krytyki (bo to znaczy, że kogoś moje pismactwo interesuje, w jakikolwiek bądź sposób) ale — dalibóg — po co te złe fluidy?

  4. 4

    sokn said,

    Pytanie do policjanta zależnie od okoliczności będzie prośbą o doprecyzowanie metody lub krytyką, to oczywiste. A w tym wywiadzie pytanie o negatywy padło też dalej…
    Sojusz nie moja sprawa, aczkolwiek jest bardzo pasjonującym tematem od czasu wściekłych reakcji Drążkiewicza, gdy opuszczał pospiesznie tron.
    Złe fluidy? Skąd znowu, zimna interpretacja nie jest złym fluidem, tylko zimną interpretacją rzeczy zgoła oczywistej, nie wiem czy Książe zwrócił uwagę, że Webpress zamieścił publikację, która budziła opór właśnie z powodu kąta patrzenia na problem, gdyż inaczej to wygląda z ukosa, a inaczej od frontu, jak to WKW właśnie widzi. Ja do tego patrzę tylko przez dziurkę od klucza, co też zniekształca perspektywę i patrząc na to samo widzimy dwie różne rzeczy.

  5. 5

    Ad. 1. Oczywiście, że pytanie o negatywy padło — cóż to byłby za wywiad, gdybym pytał o same przyjemne rzeczy?

    Ad. 2. Myślę, że JKW Ulrykowi Dariuszowi (sic!) należy się zdecydowanie więcej, niż „wściekłe reakcje” i „pospieszne opuszczanie tronu” (merytorycznie się nawet do tego nie odniosę, nie ma jak…). Po raz kolejny nie rozumiem, po co tak ostre słowa?

    Ad. 3. I o to właśnie chodzi. Mnie zależy jedynie na tym, byśmy trzymali się kanonów dobrej, publicznej debaty (co nie znaczy, że ma być ona nudna i pozbawiona pikanterii), a nie przerzucali się epitetami.

  6. 6

    sokn said,

    Sorry, faktycznie ciągnie się za mną wspomnienie MSZ Drążkiewicza, a po prawdzie to już JKW Ulryk, który zachował się, jak się zachował, czym wywołał zaniepokojenie w kilku v-państwach. To tak jak z wieńcem, kto zasłużył, ten go nosi.
    Debata publiczna niekoniecznie musi być miła, dla wielu jest miejscem autentycznej walki, od czego powinniśmy się wystrzegać w prasie, ale jak słusznie to WKW podkreślił, nie z samych pozytywów składa się każde działanie.

  7. 7

    Mam przed oczyma wypowiedź JKW Ulryka Dariusza. Czy mogę zapytać, którymi konkretnie słowami zasłużył sobie na ocenę „zachował się, jak się zachował”?

  8. 8

    sokn said,

    Mam swoje podstawy, żeby tak oceniać, ale nie ma potrzeby dyskusji na ten temat. I na pewno nie dotyczy to braku wiedzy w tym kierunku, jedynie wynika z szacunku za dobrą pracę JKW Ulryka w normalnym okresie funkcjonowania Scholandii, sam uznałem zbliżenie sarmacko-scholandzkie za cud roku 2008, a mimo faktycznego poświęcenia poddanych dla tej sprawy, to jednak część honoru spada też na władcę, choćby dlatego, że nie zablokował procesu.

  9. 9

    Pozwolę sobie zauważyć, że sam Pan temat wypowiedzi JKW Ulryka Dariusza wywołał. Skoro już Pan rzucił oskarżenie, są tylko dwa uczciwe wyjścia — albo swoje słowa uzasadnić, albo odwołać.

  10. 10

    sokn said,

    No cóż, nawet JKM Piotr Abogard raczył wyrazić swoją dezaprobatę wobec poczynań poprzednika odcinając się od nich stanowczo w Pańskim wywiadzie, a ja nie przypominam sobie, żeby duma JKW Ulryka pozwoliła mu na przeproszenie obrażonych, a może tylko zniesmaczonych tak sojuszników, jak i własnych obywateli. Wasza Książęca Wysokość aż za dobrze wie, że nie da się tego zamieść pod dywan, to istotny element oceny, po którą sięgam niechętnie, bo nie lubię tego typu postaci tak w wirtualu, jaki w realu, gdyż zawsze wprowadzają do wspólnoty pragnienia nieczyste, świadczące o tym, że trwanie we wspólnocie ich nie zadowala i szukają czegoś nadzwyczajnego. Zresztą rejterada z wysokiego stanowiska… to już inna bajka, więc starczy dyskusji.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: