Humor numer 8

Nauczycielka z leńskiej klasy kazała napisać dzieciom zdanie z wyrazem „ananas”.

Kayunia odczytuje swoje: – Ananas jest bardzo smacznym owocem.

Nauczycielka ją chwali i prosi Barta Rawicza. Ten czyta: – Ananasy uprawia się w ciepłych krajach.

Na koniec przychodzi kolej na Beninho:

– Brat kupił wczoraj kiełbasę, zjadł ją sam, A NA NAS nawet nie spojrzał!

——————————————————–

Ta sama pani pyta Beninho:

– Ile ważysz?

– W okularach czy bez?

– W okularach… 47 kilo.

– A bez?…

– Nie widzę cyferek!

———————————————————-

Michaś O`Rhada na obficie zakrapianej imprezie:

– Patrycja, po litrze to z ciebie nawet niezła laska…

– Michaś, oszalałeś?! To ja, Faron!

———————————————————-

Kronika policyjna Santiago de Metropolis

1.

W tym momencie poszkodowany Wandejczyk zażądał, aby w protokole umieścić wpis, że został zabity, a nie pobity przez Moxpinburczyka. Mimo tego oświadczenia nie może być mowy o przestępstwie morderstwa, bo Wandejczyk dalej siedzi w tym czasie na krześle!

2.

Na miejscu wypadku w Vetonii ustaliłem, że ofiarą potrącenia jest Agnes D. córka Juana, lat 9, zamieszkała w Vetonii, panna, bez zawodu i bez przynależności partyjnej {…} . Sprawcy wypadku oraz ofierze, Agnes D., lat 9, pobrano krew do badania na zawartość alkoholu!

3.

Melanie O`R. powiedziała mi ustnie, że mąż często ją bije podczas libacji po przyjeździe na wczasy do Santago de Metropolis, lecz gdyby nawet ją zabił, to i tak nie pójdzie na niego ze skargą na policję metropolitalną.

4.

Obywatel Morvanu Michał O`R. miał ranę głowy w okolicy za lewym uchem, głęboką, mocno krwawiącą, przypuszczalnie zadaną tępym narzędziem. Zapytałem, co się stało, gdzie jest sprawca? „Nic się nie stało, wyjebałem się” – odparł. Oświadczyłem, ze jestem z policji metropolitalnej, choć to było widać po mundurze, ale ofiara kazała spierdalać. Wiedziałem, że to Michał O`R. z poprzedniej interwencji wśród turystów zagranicznych.

5.

Odpoczywający twórczo w Vetonii artysta scholandzki Janusz L. oświadczył, że przez okno wyskoczył sam. Otóż będąc w swojej pracowni, usłyszał kroki na korytarzu. Zapytał, kto tam chodzi? Odpowiedziano: „Gnomy i Krasnale”. Artysta będąc w strachu, nie namyślając się długo wyskoczył z położonego na pierwszym piętrze balkonu i doznał obrażeń ciała.

6.

Rano robotnik dreamlandzki zwany w raporcie denatem pojechał do pracy w kombinacie nowalskim. Po pracy wrócił pijany, pobił żonę taboretem wrzeszcząc „dupa, dupa” i zaraz poszedł spać. Nazajutrz żona zgłosiła na posterunku, że denat nie żyje.

———————————————————-

Przychodzi dreamlandka do lekarza:

– Panie doktorze, mój mąż mnie zdradza!

– Pani powinna udać się raczej do adwokata niż do mnie!

– Kiedy mnie to bardzo boli!

———————————————————

Nasz dziennikarz dotarł do oryginalnych prac maturalnych, jakie zdawano w Scholopolis. Po przeczytaniu prac, zemdlał. Po ocuceniu pokazał, że zdający trudniejsze słowa zastępowali obrazkami!

——————————————————–

Pani nauczycielka z Lene pyta ucznia:

– Beninho, przyznaj się, kto ci odrabiał pracę domową?!

– Ja nie wiem, proszę pani, bo już wtedy spałem!

Reklamy

Komentarze 3 so far »

  1. 1

    Fisher said,

    Jeden z dowcipow bardzo na czasie ;o

  2. 2

    Juan Samir said,

    Nie no nie mogę z kronik Metropolis xD

  3. 3

    No cóż. Że tak powiem – żenada… Nie chodzi o osoby, a o kawały – żaden mnie nie ruszył, nawet w oryginale…


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: