Po koronacji JKM PAS – luźna refleksja

Zanim postanowiłem cokolwiek napisać, musiałem bić się z myślami. Oczywiście na Koronacji w Scholandii byłem, bo w końcu nawet osoba bez grata (tak mi ktoś powiedział po kilku notatkach na tematy związane z tym v-krajem) może spróbować wejść na tak wielką uroczystość, jak ta. Nie wyrzucono mnie, tylko łącze zerwało i potem już nie dało się powrócić, czyli o braku grata to było tylko domniemanie ;-))

Nie mam zapisu czata koronacyjnego, więc będę snuł refleksje oparte na mojej ułomnej pamięci i tak Ulryk Dariusz Scholandzki zabił mi pierwszy ćwieka, określając swojego następcę jako człowieka młodego i… zdolnego do wyrzeczeń. Przyznam, że zagrała we mnie krew, ciszona starannie, menedżerska i zadałem sobie pytanie, po kiego kielicha królowi zdolność do wyrzeczeń?! Podstawowym punktem działania we wszelkim zarządzaniu jest organizacja pracy tak, aby pracował zespół i w miarę równo był obciążony, a menedżerzy wiedzieli, czego mają pilnować (przepraszam za tego typu porównanie realowe, ale królestwo nietrudno skojarzyć ze sprawnym zespołem menedżerskim). Niestety, wydarzenia biegły szybko naprzód i nie miałem czasu udzielić sobie odpowiedzi na te pytanie.

Drugi, bardzo refleksyjny i zastanawiający punkt, to była mowa tronowa nowego władcy. Ciekawe, że odniósł się On do aktualnej sytuacji podsumowując ponad roczne rządy poprzednika.

Tematycznie;

– sprawy zagraniczne, na plus bez wątpienia poziom stosunków i serdeczności z Sarmacją, kryzys Sojuszu to ewidentny minus w spadku po poprzedniku. Zdaje się, że Piotr Abogard nawiązał do trzeciego, mało widocznego ostatnio Sojusznika, czyli Natanii,

– sprawy wewnętrzne, nadzieja na dobrą współpracę z potężnymi w królestwie służbami informatycznymi i podsumowanie okresu działania poprzednika, które można ując lapidarnym „niewiele zrobiono w ciągu ostatniego panowania” w stosunkach wewnętrznych. Promocja na katastrofalnym poziomie i brak „rąk” do v-pracy oraz brak świeżego oddechu w królestwie, to zdaniem Króla problemy na załatwienie od zaraz,

– podziękowanie dla v-krewnych i przyjaciół to jakby klamra spinająca całe wystąpienie.

Zaraz po mowie tronowej Izba Poselska Parlament przegłosowała wotum zaufania dla nowego rządu królewskiego, co oznacza, że ekipa premiera Lisa ma aprobatę nowego władcy.

W podsumowaniu to co było powodem bitwy myślowej, otóż w sumie Piotr Abogard ostro skrytykował stan spraw v-państwowych po swoim poprzedniku i ma świadomość, że jest królem na czas kryzysu, bynajmniej w początkowej fazie panowania. I od razu pojawiła się refleksja, czy słusznie postąpił Ulryk Dariusz, przekazując koronę? Wydaje się, że tak, bo pozostawiona kwestia ewentualnego wyboru Następcy w rękach Zgromadzenia Narodowego na ten moment historyczny i aktualny mogła się okazać fatalna dla integralności Scholandii.

Reklamy

komentarze 3 so far »

  1. 1

    Janusz Lis said,

    Proszę mi powiedzieć w jaki sposób pozostawienie wyboru nowego monarchy w rękach Zgromadzenia Narodowego, czyli Książąt, Markgrafów, Hrabiów i Posłów Królestwa Scholandii, a zatem najbardziej doświadczonych i zasłużonych mieszkańców kraju mogło okazać się „fatalne dla integralności Scholandii”? Może mi Pan wierzyć, albo nie, ale w chwili obecnej Scholandia jest jednomyślna jak niemal nigdy wcześniej. Rząd jednogłośnie otrzymał wotum zaufania, kampania wyborcza przypominała koleżeńskie spotkanie na kawę, dyskusji polegających na próbie przekonania oponentów jest jak na lekarstwo, bo dyskutanci wzajemnie się ze sobą zgadzają. Wybór Króla przez Zgromadzenie Narodowe tego stanu rzeczy by nie zmienił, nawet, jeśli byłoby dwóch kandydatów. Nie wykluczone nawet, że ZN wybrałoby tą samą osobę, co Król Senior. Byłaby jednak okazja do konfrontacji dwóch być może znacząco różnych wizji rozwoju kraju. A z takiej dyskusji można by wyciągnąć wiele ciekawych wniosków.

  2. 2

    Janusz Lis said,

    Aaa… i jeszcze jedno. W Scholandii mamy demokratycznie wybierany Parlament, nie Izbę Poselską. Nie utożsamiałbym poparcia Parlamentu dla Rządu z poparciem Króla, choć w tym przypadku akurat zdania się pokrywają.

  3. 3

    JKalicki said,

    Jak kandydatów w wyborach jest prawie tyle ile miejsc to nigdy nie będzie burzliwej kampanii wyborczej. To tak na marginesie.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: