Winni kryzysu

Ostatnie wydarzenia v-światowe pokazują, że kraje Wielkiej Trójki przespały moment nadejścia kryzysu. Zamknięte w swoim ekskluzywnym klubie zaniedbały wprowadzenia kolejnych dwu wielkich graczy do gry i dzisiaj mają problem.

Problemem tym jest mapa sojuszy, która jeszcze niedawno wydawała się niewzruszona i pewna, jak istnienie Wielkiej Trójki mikronacyjnej. Niestety, zmiany na tronie scholandzkim spowodowały dywersyfikację dotychczasowych wartości postrzeganych jako tradycyjne w polityce tego państwa i dość nieoczekiwanie rozpoczęło się polowanie na czarownice. Scholandia dryfująca między dwoma pozostałymi v-krajami z Klubu stała się podatna na wpływy w niespotykanym nigdy wcześniej stopniu. Doszło do powstania grup lobbystycznych preferujących sojusz sarmacki i zerwanie sojuszu dreamlandzkiego. Efektem tej pracy jest nieoczekiwana zmiana na tronie scholandzkim, który obsadzał architekt i współtwórca sojuszu dreamlandzkiego, D.Drążkiewicz pod imieniem Ulryka Dariusza. Zmiana nieoczekiwana dla osób spoza koterii lobbystycznych, bo te okazały się znakomicie przygotowane do tego wydarzenia.

Korzystając z utrwalonego już znacznie wcześniej wizerunku scholandzkiej niechęci do wolności mediów rozpoczęła się energiczna kampania przeciwko sojuszowi dreamlandzkiemu spowodowana notatką pisma tego v-kraju, w której autor, osoba nie zaangażowana w pracę rządu Królestwa, wyraził swoje zdumienie i żal za metodę zmiany na tronie scholandzkim. Dalej już sprawa potoczyła się lawiną i lobbyści umiejętnie wykorzystując nieświadome przypisanej im roli osoby, doprowadzili do zdewaluowania podstaw sojuszu dreamlandzkiego, prowokując umiejętnie kryzys.

Popełnione zostały przy tej okazji jednak błędy i gra lobbystów stała się widoczna, gdyż zaczęli na siłę szukać osób, na które można zrzucić wszelką odpowiedzialność za zmianę polityki Scholandii z kierunku ku Dreampolis na Grodzisk. Dzień przed koronacją nowego władcy Scholandii, być może zbyt szybko, jak na plany lobby przejmującego władzę, widać już efekty tej pracy, gdyż plan wydaje się zrealizowany, sojusz dreamlandzki nie powinien być już krępujący i nowa ekipa powinna mieć wolne ręce.

Winę za ten kryzys ponoszą jednak wszystkie trzy v-kraje, gdyż klub wielkich powinien liczyć już pięć mikronacji, w wówczas koronkowa robota z pogranicza zamachu stanu byłaby niemożliwa.

Advertisements

komentarze 4 so far »

  1. 1

    Janusz Lis said,

    Zapewne moje słowa zostaną odebrane zgodnie z tendencją „jeśli wszyscy zaprzeczają teorii spisku, to potwierdza, że ów spisek istnieje”, ale mogę z całą mocą moich słów powiedzieć, że ewentualny kryzys Sojuszu Królestwa Scholandii i Królestwa Dreamlandu nie miał żadnego wpływu na zmianę na tronie Scholandii. Wszystkie powody zostały opisane w ostatniej mowie tronowej JKM Ulryka Dariusza, który za główną przyczynę ustąpienia podawał komplikacje w życiu realnym, których wynikiem było niewielkie zaangażowanie w życie Scholandii. Nie należy doszukiwać się tu drugiego dna, bo go po prostu nie ma.

  2. 2

    sokn said,

    Nie mniej jednak Wielka Trójka powinna być już Wielką Piątką choćby ze względów praktycznych. Nie moją sprawą jest namawianie wielkich do tworzenia odpowiednika G-8, ale v-życie pokazuje, że takie ciało konsultacyjne byłoby potrzebne już nie jako V-3, tylko V-5
    pozdrawiam Karol Keane

  3. 3

    Mel Reddy-O'Rhada said,

    Ksiądz: „nie można modlić się za coś sztucznego, a tym czymś jest na pewno ten typ społeczności wirtualnej jaki prezentuje mikronacja (podstawową atrakcją jest możliwość odgrywania rożnych ról – polityka, dziennikarza, władcy, artysty etc). Jest więc niedobrze, kiedy ktoś modli się za taki twór i twierdzi, że z punktu widzenia wiary jest to w porządku, bo nie jest. Modlitwa ma mieć szczególny charakter, więc trzeba dobrze dobierać intencje i osobę lub grupę osób za którą się modli. I jeśli ktoś nie dostrzega >>zgrzytu<< w takim działaniu to sam potrzebuje odpowiedzialnego przewodnika duchowego.” Ja się podpisuję, bo to jest dowód na to, że do religii trzeba mieć przede wszystkim zdrowe podejście 😉 I z mojej strony koniec tematu – brak czasu.

  4. 4

    sokn said,

    Mel słoneczko, dawaj e-mail tego Wielebnego, chętnie z nim porozmawiam, no i nie kadź mu takich bajerów „podstawową atrakcją jest możliwość odgrywania rożnych ról – polityka, dziennikarza, władcy, artysty etc” bo to kłamstwo, gdyż podstawową „atrakcją” mikronacji jest wspólnota, społeczeństwo zgrupowane wokół określonej nazwy. 😉 A role przypisywane przez Ciebie jako podstawowa atrakcja, to efekt przynależności do społeczeństwa.
    ps. acha, temat zakończyliśmy, no cóż chyba napiszę notatkę na ten temat, w końcu ktoś okłamał Wielebnego, to moim obowiązkiem jest sprostować łgarstwo! 😀


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: