Humor numer 6

Siedzi Vetończyk na gałęzi drzewa i śpiewa, a dołem przechodzi turysta z Lene;
– Vetończyku, nie śpiewa się na gałęzi drzewa!
– Śpiwo się, śpiwo, spokojnie Leńczynku.
Jakiś czas później turysta wraca tą samą drogą do kwatery i patrzy, a gorol Vetoński leży na ziemi, a pod nim złamana gałąź;
– I co gazdo, mówiłem wam, że się nie śpiewa na drzewie!
– Śpiwo, się śpiwo, ino się nie tańczy!

Nauczyciel informatyki do ucznia:
– Co tak bijesz w tę klawiaturę? Ile razy mam ci powtarzać, że komputer to nie sieczkarnia!?

Kiedy jest czasoprzestrzeń w wojsku?
– wtedy, kiedy ci powiedzą „sprzątaj od tego miejsca aż do obiadu”.

Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik, zadzwonił do serwisu technicznego:

Technik: Witam. W czym mogę pomóc?

Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym…

Technik: Wygląda na to, że potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera…
Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach startowych…

Technik: Proszę pana, to co pan opisal, to zepsuty zasilacz. Musi go pan wymienić…

Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, że to wystarczy tylko zmienić pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe komendy…

Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, że to on ma rację. W końcu zirytowany technik powiedział…

Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest
taka nieudokumentowana komenda w DOS-ie, która załatwia ten problem…

Klient: Wiedziałem

Technik: Proszę tylko dodac linię „LOAD BEZDYMU.COM” na końcu pańskiego pliku CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak poszło…

Dziesięć minut później, klient oddzwonił…
Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciagle unosi się dym…

Technik: Której wersji DOS’a pan używa?

Klient: MS-DOS 6.22…

Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS-a nie obsługuje komendy BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z KSI i zapytać ich o łatę na system. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło…

Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił…

Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza…

Technik: Jak pan do tego doszedł?

Klient: No więc, zadzwoniłem do KSI i powtórzyłem ich technikowi to co pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza…

Technik: I co panu powiedział?

Klient: Że mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU…

W morvańskiej restauracji:
– Panie kelnerze. To danie jest rewelacyjne!
No pychotka po prostu! Co się na nie składa?
– Czipsy.
– Naprawdę?! Ale przecież ja tu widzę mięso!
– Nio przeciż mówicz. Czi psy.

Wiadomości radia Morvan.

W dniu dzisiejszym, na froncie morvańsko-erbokańskim doszło do wymiany ognia między patrolami. Zginęło 4 żołnierzy morvańskich i 0,5 hektara erbokańczyków.

Dziecko Lorda Protektora krzyczy do słuchawki:
– Taty nie ma w domu, poszedł na zebranie!
Milady Mama mówi, że przyniosą go jutro rano!

Reklamy

1 Response so far »


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: