Dzień Narodów Zjednoczonych, a v-świat

Postawy mikronacyjne – część druga.

W Dniu Narodów Zjednoczonych warto sobie zadać pytanie, jakie to święto ma odniesienie do wirtualnego świata. Ma ponieważ z całą naszą wirtualizacją i v-żywotem jednak nie możemy całkowicie odbić się od reala, w którym egzystujemy! Ba, z niego czerpiemy wzory i natchnienia do naszej działalności mikronacyjnej! Więc w czym problem? Otóż on jest i to całkiem niemały. W odczuciach wielu v-światowców przeżywamy jako wirtual poważny regres i mamy realny v-kryzys, wcale nie finansowy, jak go przeżywa bogatsza cześć społeczeństw realowych. V-kryzys wirtualowy, to brak aktywności, brak pomysłów, brak zapału do działania mikronacyjnego. Z jakiegoś powodu nie widzimy potrzeby podpatrywania reala i kopiowania pomysłów i wydarzeń do wirtualnej rzeczywistości, bo…? Bo jest zbyt nudno i nic się nie dzieje? W Dniu Narodów Zjednoczonych warto sobie zadać te pytanie, czy naprawdę nic się nie dzieje? Nic godnego skopiowania do równoległej symulacji zwanej v-życiem?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: