Ciężkie życie szefa OPM

Ostatni apel Sekretarza Generalnego Organizacji Polskich Mikronacji pokazał, że tak faktycznie tylko diuk Kościński jest zainteresowany rozwojem organizacji międzymikronacyjnej. Niestety, nie daje rady w pojedynkę uczynić z OPM sprawnego narzędzia stanowienia prawa v-państwowego i mimo swojego zaangażowania zaczyna odczuwać gorycz samotności, coś niby nielogicznego i niezrozumiałego wśród tylu narodów wirtualnych liczących setki mieszkańców i obywateli, a jednak. Od razu może opowiem nowalczykom, jak to było z rezygnacją naszego v-państwa z udziału w tym szacownym gremium. Otóż w ocenie kilku wpływowych osób Królestwa Nowal, OPM nie miało żadnego praktycznego znaczenia w sytuacji, gdy egoizmy mikronacyjne brały ówcześnie górę we wszystkich poczynaniach dyplomatycznych. Przewidywaliśmy stopniowe usypianie tej organizacji i jej powolną zamianę na nieruchomy, biurokratyczny twór, którego losem nikt nie jest zainteresowany. W czasie podejmowania tych decyzji, szczególną osią wrogości była sytuacja na linii KS-KSC, powodująca nieustanną wojnę dyplomatyczną i która w ciągu kilku miesięcy zmieniła się diametralnie. Paradoksem dzisiejszym jest… jeszcze gorsza sytuacja OPM niż w czasach wojny dyplomatycznej między Grodziskiem, a Scholopolis. Zasadniczo po zakończeniu tego barwnego konfliktu v-światowego wielki „gaśniczy” przestał być użyteczny i zaczął się jego kryzys aktywności, który być może doprowadzi do zakończenia misji OPM. Zrozumiała jest gorycz sekretarza generalnego organizacji, ale czy jest ona zasadna? Należy raczej poddać analizie zdolność wspólnego działania v-kraików z molochami Wielkiej Trójki + 1, bo ta wydaje się absolutnie niemożliwa, gdyż kraj wysoce rozwinięty jak Dreamland nie jest w stanie podejmować decyzji ad-hoc z powodu procedur w nim obowiązujących w przeciwieństwie do rządzonego tyrańską ręką Moxpinburga, który zgodnie z prawem nowalskim ma prawo wstąpić do OPM i wpływać na los polityki v-światowej. Arcyksiążę Moxpinburga zgodnie ze swoimi wewnętrznymi przepisami jest w stanie decyzje podejmować z minuty na minutę i mają one moc wiążącą w tym stacie, jak również na forum OPM, a już na przykład Nowal rządzony metodami demokratycznymi musi poddać każdą decyzje ścieżce legislacyjnej, podobnie jak wielki Dreamland! Dlatego i dzisiaj jestem przekonany, że poniechanie wstąpienia do OPM jest i było słuszne, jeśli chodzi o Nowal.

Reklamy

Komentarze 3 so far »

  1. 1

    JKalicki said,

    OPM….. eh. Problem jest takowy, że różne środowiska w inny sposób postrzegają tą organizację. Jedni, chcą by była to organizacja która będzie miała jakąś tam administrację, i uchwalać prawo międzynarodowe będzie, i misje stabilizacyjne wysyłać będzie i może własne wojsko będzie miała itp. itd. Inni natomiast postrzegają OPM jako forum, na którym można przedstawić własne oświadczenia skierowane do społeczności międzynarodowej i np. jeszcze jaką sprawę na takowym forum omówić i tyle (tak jak było za czasów FPM). Jak widać, te dwie wizje organizacji nie idą ze sobą w parze, a co więcej… pierwsza wizja nie ma szans realizacji ze względu na… brak współdziałania ze strony tych, co wolą tą drugą. I ci pierwsi głosić zaczynają upadek OPM. Ale czy tak jest?

  2. 2

    A ja przypominam, że Nowal jest członkiem także MUP (Mikroświatowej Unii Piłkarskiej) i obecnie jest Vacat na stanowisku delegata tego kraju 🙂

    http://mup.mikronacje.info/forum/

  3. 3

    sokn said,

    Hahmm, to ciekawe, bo Yevsejev był delegowany do MUP. Ech ta aktywność mieszkańców 😉


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: