… czyli co więcej warte, najdłuższa armata, czy rozrywka?
Nawiązując do rozrywkowego podsumowania roku mikrosławieńskiego nie od rzeczy będzie postawić zdecydowany odpór próbom narzucenia redakcji jedynego słusznego kursu i jedynej słusznej postawy ala kondukt pogrzebowy. Ani SOKN, ani ZFM nie są tworzone po to, aby pokazać śmiertelną powagę uczestników, tylko dla rozrywki. Mikrosławianie wolą śliwowicę i rozrywkę w grach ostatnia litera, czy skojerzenia, od arcypoważnych i nadętych mów o kryzysie, czy… Ozyrysie
My się świetnie bawimy swoją rolą w wirtualu i pokazujemy nasze prawdziwe oblicze ludzi wesołych i przyjemnych dla siebie nawzajem. Armaty, bomby atomowe i cały arsenał nas potrafi nieźle rozbawić, co nie oznacza wcale, że nie potrafimy walczyć, gdy jest taka potrzeba. Ale zdecydowanie wolimy opalać się na plaży morińskiej od wypraw zbrojnych. Kiedyś Sarmaci byli w stanie bawić się jak nikt inny i z tego zbudowali niesamowitą potęgę, my także nie budujemy potęgi powagi, bo ona jest dla nas zwyczajnie śmieszna i pusta wobec potęgi rozrywki i wesołości. Z obfitości serca mówią nasze usta i nie ma mowy, aby ta postawa się kiedyś zmieniła, nie ten kraj, nie ci ludzie. Salut dla poważnych i uśmiech dla uśmiechniętych!
Powaga w wirtualu
Odpowiedzi: 2 jak dotąd »
Komentarz RSS · Adres TrackBack

Erick Monde powiedział/a,
Grudzień 31, 2011 @ 11:10
śmiechy i żarty są ważne, ale takie permamentne ADHD też może być wkurzające
sokn powiedział/a,
Grudzień 31, 2011 @ 13:10
Może powinien się Pan jednak zastanowić nad pobytem w ZFM
lubimy ludzi wesołych